poniedziałek, 10 listopada 2008

Po tak długiej nieobecności...

Jutro nasze święto narodowe, więc w imię czynu obywatelskiego pomogłem Marcie w przeprowadzce.Uhonorowała mnie ona za to jedną flaszką wódki do podzielenia na pięciu.Drugą flaszką się sam uhonorowałem i podzielę ją na pół.
A propos połówek w odpowiedzi na pytanie Krawiela mogę powiedzieć:nie!Nie zakochałem się!U mnie miłość to stan stały, więc nie mogę się zakochiwać.Po prostu zmieniam obiekty uczuć.

2 komentarze:

marta chyła pisze...

i pizzę, nie zapominaj.
jest impreza, Krwl już raz się rozebrał. Dzwoniła KOmenda Wojewódzka, żeby do nich przyjechać.
ide spać, jutro znó noszenie, końcówka.
Dzięki za pomoc raz jeszcze! :)

marta chyła pisze...

a że kupiłam pizze z SZYNKĄ to już naprawdę ho ho