Jest w człowieku czasem niepohamowana chęć aby coś,mówiąc kolokwialnie, spierdolić. Raz na sto tysięcy razy chce się coś spierdolić w imię wyższych rzeczy.
Jeśli by klasyfikować uczucia to chyba e aequo najsilniejszymi są miłość i nienawiść. Zastanawiam się czy przyjaźń można zaklasyfikować jako uczucie? Jeśli tak to ma ona dziwne nacechowanie emocjonalne. W moim przekonaniu prawie ocierające się o neutralność, lecz równocześnie od tej neutralności dalekie.
Niszczę przyjaźnie-czasem szybko i efektownie a czasem za późno.
Niszczę bo nie chcę być przyjacielem gdy muszę, i nie potrafię gdy nie mogę być kimś więcej.
Bądź co bądź nienawiść ma większe nacechowanie emocjonalne.
A ja jak wiele osób lubię wzbudzać emocję.
ps1.Impreza promująca VariArt się bardzo udała.
ps2.Zmykam na weekend na Pomorze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz