Kultura emo. Wiele o niej napisano, powiedziano, wiele razy ją wyśmiano. Kultura? Użyłem raczej błędnego sformułowania. Emo to subkultura, lub nawet subkulturka. Ma ona jednak niezłą moc skoro stała się monopolistą na zły humor, zwątpienie i smutek. Mam więc apel do Emo: dajcie i mi być czasem smutnym.
2 komentarze:
Załóżmy kontrkulturę wesołków. Why so sirious?????
Październikowy jestem.:)Ostatnio zauważyłem że blog i ja robimy się trochę refleksyjni.W obecnych czasach emo zagarnęło dla siebie prawo do refleksji.Chcę trochę prawa do refleksji dla siebie!!!:)
Prześlij komentarz