wtorek, 19 lutego 2008

Nocny autobus

Nie kupiłem biletu
Na każdym przystanku nerwowo wypatruje kogoś
O facjacie typowej dla kontrolera
Hej!Sokoły! Hej! Sokoły!
Omijajcie zezwierzęcenia padoły
...
W powietrzu unosi się zapach trawionej wódki z trawy
Nie ma takich fawel w tym mieście
W których mogłyby żyć te nocne widma wdeptane teraz w szyby

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

"widma wdeptane w szyby" - to zostawić. zrobić coś z tym. resztę wypierdolić. z poważaniem. loko

Bocian pisze...

Dziękuje za opinie. heheh. Na pewno pomyślę nad twoją propozycją.