niedziela, 11 grudnia 2011
Ktoś był kiedyś tu
Oznaczam. Wiele. Mało. Regularnie. Kto jest hipsterem a kto bezdomnym. Czternaście ostatnich godzin przesiedziałem na składanym krześle. Takim jakie posiada każdy filmowy reżyser. Wiesz oglądasz film i jest takie krzesło, bo ktoś kręci film w filmie o filmie. Tu nie ma zbytnio akcji. Czasem padają strzały, częściej krople spermy na materac. Jak w europejskim kinie nic się nie dzieje. Czternaście ostatnich godzin przesiedziałem przy laptopie. Byłem w Szwajcarii, w Japonii, obserwowałem kopulującą węgierską parę usiłującą wedrzeć się na rynek amerykańskiego porno i ślepego kota pomagającego w strojeniu choinki. Nie było w tym żadnych emocji. Sucha pochwa , średniej wielkości penis , choinka i niewidomy kot. Kot był całkiem przyjemny ale wytrysk nastąpił w innym momencie. Był. Coraz rzadziej. Coraz mniej. Oznaczam.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz