Nie umieszczam twoich czynności w stanie przeszłym
Zmiana stanu to jeszcze nie śmierć
To po prostu umieranie w innych okolicznościach otoczenia
i ludzi
I co będzie teraz? Nie będzie niczego
Nie ma lepszego miejsca niż dom
Nie ma lepszego miejsca niż dom
Pokój nie staje się pełny kiedy bębny grają
To nie ten kawałek podłogi
Zapomniałem kiedyś o tobie
i usiadłem na chodniku w towarzystwie innych ludzi
Graliśmy w różne stany uczuć
ocierając się o entuzjazm
przyszedł jednak ranek
całkiem chłodny ranek
i wszystko wskazuje na to że dostanę wilka
bo ulice tu i ulice tam
nie dają ciepła
o którym zapomniałem
i którego nie da mi się odnaleźć
Przypisy:
1. Świetliki- Korespondencja codzienna
2. White Lies- Fairwell to the fairground
3. Grammatik- Puste pokoje ( bębny grają rmx)
wtorek, 27 grudnia 2011
7
Soundtrack do rozdziału siódmego:
Jamie Woon- Shoulda
Birdy- Skinny Love
J Cole- Rise and shine
Nigdy nie pamiętałem takiej jesieni. Nigdy takiej jesieni nie było. Nigdy nie mogło być , bo każda jesień jest inna. Taka jest natura rzeczy. Nie może być inaczej. Tak po prostu każda jesień jest inna. Każdy dzień jest inny. Każda sekunda. Proste prawdy zanurzone w banale.
Jest kawiarnia. Jestem ja. Jest późno wrześniowe popołudnie. Zlizuje resztki pianki z łyżeczki upewniając się jednocześnie czy nikt mnie nie widzi. Sekunda powrotu do dzieciństwa. Nikt mnie nie widzi. Nikt nie zwracał na mnie uwagi. Knajpka jest praktycznie pusta nie licząc trójki kelnerko- barmanek. Polubiłem tę kawiarnię od początku. To tu byłem z Nią na pierwszej randce. Pierwszej bo rozmowa w barze się nie liczy. Nie liczy się tym bardziej jeśli ty jako rozmówca wypiłeś wcześniej już sześć piw i miałeś ochotę ewidentnie na siódme na kieliszek wiśniówki na wszystko co ma w sobie alkohol .
Na nikogo nie czekam i nikt nie czeka na mnie .Uwielbiam taki stan rzeczy. Czuję wtedy jakaś niewidzialna granica pomiędzy mną a całą resztą. Całą tą cholerną resztą…oni wszyscy płyną obok tylko i wyłącznie.
Przyjdziesz?
Nie przyjdę. Dziś . Nigdy. Piszę . Sto znaków. Znaków zawierających w sobie ucieczke od tego spotkania. Mam pracę. Mam dużo pracy. Cokolwiek. Piszę miłe kłamstwa, żeby mniej bolało. Kiedyś będzie bolało bardziej, ale teraz nie musi. Teraz nie ma takiej potrzeby. Ważę dokładnie słowa, zbijam jej w uprawdopodobnienia. Ona. Ona jest gdzieś tam. Na pewno poza centrum. Może mnie spotkać? Nie . Chyba nie. Nigdy jej tu nie zaprosiłem. Ba rzadko bywała w centrum w tych godzinach, a w szczególności w tygodniu. To by było za dużo pytań. Niepotrzebne pytania i złość. I więcej kłamstw. Znacznie więcej niż w smsie. Znacznie więcej niż to jest warte.
Tak naprawdę Kamila miała jedną wadę. Nie była Nią. Nie mogła . Nie miała szans. Natura jest nieubłagana i produkuje ludzi w liczbie sztuk jeden. Nawet bliźniacy są w swoim istnieniu pojedynczy. Początkowo jej nieNiość była nawet plusem. Była odtrutką, ale po czasie stało się to coraz bardziej nie do zniesienia.
Dzis nie mogę :( Umowilem sie z Tomkiem . Mam mu w czyms pomoc. Chyba cos przenieść. Zobaczymy sie jutro ! :)
Opcje. Dodaj odbiorcę. Kamila. Wiadomość została wysłana. Dostarczono do Kamila. Poszło.
Nie minęło kilka sekund a telefon rozbrzmiał w rytm Use Somebody Kings of Leon. To jednak nie ona. To Marcin. Ten to ma zawsze wyczucie chwili.
Tak? Rozpoczął nieco ospale. Nie chciało mu się z nikim rozmawiać.
Ty co robisz? Marcin nie czekał nawet na odpowiedź . Wpadnij do Beczki.
Kawę piję na starówce.
O masz hajs chłopie masz hajs.
Nie mam i nie pożyczę . Przy okazji kontaktów z Marcinem kwestia finansowa była często poruszana ,więc szybko ucinam temat.
To spierdalaj! Obaj zaczęliśmy się śmiać. Zasady rozmowy. Są proste.. Cała tą otoczkę całą umowność. Ani Marcin nie chciał pożyczyć pieniędzy ani ja nie chcię ich nie dać. To była po prostu jedna z tysiąca rozmów. Wszystko łącznie z agresją , która zazwyczaj krążyła wokół rozmowy miało swój czas i miejsce. Bywa szorstko między nami, ale to tylko wyłącznie z powodu tego, że znamy się bardzo dobrze i mamy świadomość , że po drugiej stronie nie ma dobrego , grzecznego chłopca, a jeśli i jest to często bywa bardzo dokładnie zamieciony pod dywan.
To co wbijasz?
To jest jakaś opcja. To jest bardzo dobra opcja. Tydzień już nie przychodzę do Beczki. To bardzo długi czas rozłąki zważywszy na to, że przez ostatnie pół roku pełniłem tam praktycznie status kolejnego hookera. Spojrzałem na resztki tego co kwadrans temu było cappuccino. Ty to ja tu dopiję, zajrzę jeszcze do biblioteki i wpadnę.
Pierdol bibliotekę- tylko kutasy czytają?!
I to mówi pisarz! Gra trwała na dobre
Chuj nie pisarz!
Ty, coś w tym jest.
Spierdalaj. Oburzenie wydawało się nawet nieco prawdziwe. Spierdalaj… i kup frytki po drodze , zjemy coś.
Jamie Woon- Shoulda
Birdy- Skinny Love
J Cole- Rise and shine
Nigdy nie pamiętałem takiej jesieni. Nigdy takiej jesieni nie było. Nigdy nie mogło być , bo każda jesień jest inna. Taka jest natura rzeczy. Nie może być inaczej. Tak po prostu każda jesień jest inna. Każdy dzień jest inny. Każda sekunda. Proste prawdy zanurzone w banale.
Jest kawiarnia. Jestem ja. Jest późno wrześniowe popołudnie. Zlizuje resztki pianki z łyżeczki upewniając się jednocześnie czy nikt mnie nie widzi. Sekunda powrotu do dzieciństwa. Nikt mnie nie widzi. Nikt nie zwracał na mnie uwagi. Knajpka jest praktycznie pusta nie licząc trójki kelnerko- barmanek. Polubiłem tę kawiarnię od początku. To tu byłem z Nią na pierwszej randce. Pierwszej bo rozmowa w barze się nie liczy. Nie liczy się tym bardziej jeśli ty jako rozmówca wypiłeś wcześniej już sześć piw i miałeś ochotę ewidentnie na siódme na kieliszek wiśniówki na wszystko co ma w sobie alkohol .
Na nikogo nie czekam i nikt nie czeka na mnie .Uwielbiam taki stan rzeczy. Czuję wtedy jakaś niewidzialna granica pomiędzy mną a całą resztą. Całą tą cholerną resztą…oni wszyscy płyną obok tylko i wyłącznie.
Przyjdziesz?
Nie przyjdę. Dziś . Nigdy. Piszę . Sto znaków. Znaków zawierających w sobie ucieczke od tego spotkania. Mam pracę. Mam dużo pracy. Cokolwiek. Piszę miłe kłamstwa, żeby mniej bolało. Kiedyś będzie bolało bardziej, ale teraz nie musi. Teraz nie ma takiej potrzeby. Ważę dokładnie słowa, zbijam jej w uprawdopodobnienia. Ona. Ona jest gdzieś tam. Na pewno poza centrum. Może mnie spotkać? Nie . Chyba nie. Nigdy jej tu nie zaprosiłem. Ba rzadko bywała w centrum w tych godzinach, a w szczególności w tygodniu. To by było za dużo pytań. Niepotrzebne pytania i złość. I więcej kłamstw. Znacznie więcej niż w smsie. Znacznie więcej niż to jest warte.
Tak naprawdę Kamila miała jedną wadę. Nie była Nią. Nie mogła . Nie miała szans. Natura jest nieubłagana i produkuje ludzi w liczbie sztuk jeden. Nawet bliźniacy są w swoim istnieniu pojedynczy. Początkowo jej nieNiość była nawet plusem. Była odtrutką, ale po czasie stało się to coraz bardziej nie do zniesienia.
Dzis nie mogę :( Umowilem sie z Tomkiem . Mam mu w czyms pomoc. Chyba cos przenieść. Zobaczymy sie jutro ! :)
Opcje. Dodaj odbiorcę. Kamila. Wiadomość została wysłana. Dostarczono do Kamila. Poszło.
Nie minęło kilka sekund a telefon rozbrzmiał w rytm Use Somebody Kings of Leon. To jednak nie ona. To Marcin. Ten to ma zawsze wyczucie chwili.
Tak? Rozpoczął nieco ospale. Nie chciało mu się z nikim rozmawiać.
Ty co robisz? Marcin nie czekał nawet na odpowiedź . Wpadnij do Beczki.
Kawę piję na starówce.
O masz hajs chłopie masz hajs.
Nie mam i nie pożyczę . Przy okazji kontaktów z Marcinem kwestia finansowa była często poruszana ,więc szybko ucinam temat.
To spierdalaj! Obaj zaczęliśmy się śmiać. Zasady rozmowy. Są proste.. Cała tą otoczkę całą umowność. Ani Marcin nie chciał pożyczyć pieniędzy ani ja nie chcię ich nie dać. To była po prostu jedna z tysiąca rozmów. Wszystko łącznie z agresją , która zazwyczaj krążyła wokół rozmowy miało swój czas i miejsce. Bywa szorstko między nami, ale to tylko wyłącznie z powodu tego, że znamy się bardzo dobrze i mamy świadomość , że po drugiej stronie nie ma dobrego , grzecznego chłopca, a jeśli i jest to często bywa bardzo dokładnie zamieciony pod dywan.
To co wbijasz?
To jest jakaś opcja. To jest bardzo dobra opcja. Tydzień już nie przychodzę do Beczki. To bardzo długi czas rozłąki zważywszy na to, że przez ostatnie pół roku pełniłem tam praktycznie status kolejnego hookera. Spojrzałem na resztki tego co kwadrans temu było cappuccino. Ty to ja tu dopiję, zajrzę jeszcze do biblioteki i wpadnę.
Pierdol bibliotekę- tylko kutasy czytają?!
I to mówi pisarz! Gra trwała na dobre
Chuj nie pisarz!
Ty, coś w tym jest.
Spierdalaj. Oburzenie wydawało się nawet nieco prawdziwe. Spierdalaj… i kup frytki po drodze , zjemy coś.
poniedziałek, 26 grudnia 2011
środa, 14 grudnia 2011
Ktoś był kiedyś tu 2- następne pokolenie
stan zastany 23:53
sytuacja wyjściowa: Haga
masz rację Jeff wszystko jest so real
topimy się w Missisipi
ostatnio często
oznaczam
wiele mało regularnie.
kto jest hipsterem a kto bezdomnym
?
czternaście godzin tu i teraz przesiedziałem
na składanym krześle
podobno każdy reżyser posiada krzesło
jeśli tak to kręcę szmirę
nie ma zbytnio akcji
czasem padają strzały, częściej krople spermy na materac
jednego surinamczyka mniej
Ban Bang
jednego surinamczyka mniej
jak w europejskim kinie nic się nie dzieje
Bang
jednego mniej
...
czternaście ostatnich godzin przesiedziałem przy laptopie
byłem w Szwajcarii, w Japonii
obserwowałem kopulującą węgierską parę
usiłującą wedrzeć się na rynek
amerykańskiego porno i ślepego kota
pomagającego w strojeniu choinki
braki w emocjach
sucha pochwa , średniej wielkości penis , choinka i niewidomy kot
kot był całkiem przyjemny
ale wytrysk nastąpił w innym momencie
był
Coraz rzadziej
Coraz mniej
Oznaczam
sytuacja wyjściowa: Haga
masz rację Jeff wszystko jest so real
topimy się w Missisipi
ostatnio często
oznaczam
wiele mało regularnie.
kto jest hipsterem a kto bezdomnym
?
czternaście godzin tu i teraz przesiedziałem
na składanym krześle
podobno każdy reżyser posiada krzesło
jeśli tak to kręcę szmirę
nie ma zbytnio akcji
czasem padają strzały, częściej krople spermy na materac
jednego surinamczyka mniej
Ban Bang
jednego surinamczyka mniej
jak w europejskim kinie nic się nie dzieje
Bang
jednego mniej
...
czternaście ostatnich godzin przesiedziałem przy laptopie
byłem w Szwajcarii, w Japonii
obserwowałem kopulującą węgierską parę
usiłującą wedrzeć się na rynek
amerykańskiego porno i ślepego kota
pomagającego w strojeniu choinki
braki w emocjach
sucha pochwa , średniej wielkości penis , choinka i niewidomy kot
kot był całkiem przyjemny
ale wytrysk nastąpił w innym momencie
był
Coraz rzadziej
Coraz mniej
Oznaczam
niedziela, 11 grudnia 2011
Ktoś był kiedyś tu
Oznaczam. Wiele. Mało. Regularnie. Kto jest hipsterem a kto bezdomnym. Czternaście ostatnich godzin przesiedziałem na składanym krześle. Takim jakie posiada każdy filmowy reżyser. Wiesz oglądasz film i jest takie krzesło, bo ktoś kręci film w filmie o filmie. Tu nie ma zbytnio akcji. Czasem padają strzały, częściej krople spermy na materac. Jak w europejskim kinie nic się nie dzieje. Czternaście ostatnich godzin przesiedziałem przy laptopie. Byłem w Szwajcarii, w Japonii, obserwowałem kopulującą węgierską parę usiłującą wedrzeć się na rynek amerykańskiego porno i ślepego kota pomagającego w strojeniu choinki. Nie było w tym żadnych emocji. Sucha pochwa , średniej wielkości penis , choinka i niewidomy kot. Kot był całkiem przyjemny ale wytrysk nastąpił w innym momencie. Był. Coraz rzadziej. Coraz mniej. Oznaczam.
poniedziałek, 5 grudnia 2011
6
6
Koniec
To kurwa koniec. Jedyny niepowtarzalny koniec. Ona leży martwa. Tak bardzo martwa. Martwa w praktycznie każdym elemencie. Jedynie krew wypływająca z dziury w jej korpusie wydaję się niesamowicie żywa. Coraz większy strumyk krwi wypływa z tak małej dziurki umieszczonej na trwałe już w okolicach jej mostka. Zadziwiające. Nie można być już bardziej martwym to pewne.
Cały pokój napływa czerwienią. Niebo za oknem napływa czerwienią. Wszystko jest czerwienią. Staram się nieudolnie odnaleźć puls. Nie bije a wypływa krew. To fascynujące. Przerażająco fascynujące. Tak jakby ona nagle stała się gumową lalą napełnioną krwią.
Czuję ból. Wszędzie i wszystkim. Kręcę się bez celu dookoła, w głowie kotłuję się garnek myśli. Policja. Muszę zadzwonić na policję. Co im powiedzieć? Że jest trup. Że nie żyje. Że ona nie żyje. Chyba. Że ona kurwa najprawdopodobniej nie żyje. Że ktoś strzelał. Że były strzały.
Dzwonię. Mówię tak jak się powinno mówić w takich sytuacjach. Chyba. Nie mam doświadczenia. Zawiadamiam. Mówię, ze niech powiadomią pogotowie. Podaje nazwisko, podaje adres. Oni że już jadą. Rozłączam się. Chyba pytali o imię. O moje dane. Nie wiem. Skąd ja mam wiedzieć kim jestem? Kim teraz jestem?
Otwieram drzwi. Idę . Przed siebie. Oni będą źli. Będą pewni, że to ja. Idę coraz bardziej idę w stronę biegu. Słyszę The Editors. Słyszę wszędzie. Na całej ulicy. W każdym drzewie . Wydobywają się spod ziemi. Rozrywają asfalt. Takty ,słowa. To wszystko jest banalne w jakimś kontraście z sytuacją zastaną. Mogliby chociaż zagrać Bullets albo nawet Papillon. On mógłby mówić dziewczynko nie ma Boga. To by było coś. A jak bardzo kurwa komercyjne i banalne jest granie You don’t know love. Tak jak ja bym akurat teraz nie know love. Ona leży martwa w ich mieszkaniu kurwa. Wiem co to pain wiem co to love!!!!!!!!!!! Kurwa kurwa kurwa!
A on stoi, klęczy, leży. Jest za mną, koło mnie i przede mną. Jest na drzewie, buja się na huśtawce i spogląda na mnie z balkonu pobliskiego bloku. Z wszystkich balkonów wszystkich bloków.
You don't know love like you used to.
You don't feel love like you did before.
Ohhhhhhhhhhhh!
Ohhhhhhhhhhhh!
I przyszła nagle zima i zrobiło się nagle smutno i zabieliło od kokainy dookoła. Zabrałem grudkę w rękę i lekko pomieliłem palcami. Jakby nieco bardziej szara niż zazwyczaj. Pachnie popiołem. To popiół. Patrzę do góry. Tam zawsze jest jakieś niebo i jeżeli coś spada to właśnie stamtąd. I jest on i nie ma jego. Zamiast księżyca pojawiła się ogromna twarz Toma Smitha. Twarz która śpiewa i płonie. Jednocześnie. Od zewnątrz do środka.
You ran with the dead today,
fill the cemeteries where ghosts
still play,
Biegnę. Biegnę żeby nikt nie widział I żeby go nie widzieć. A on jest wszędzie. A zamiast gwiazd jest jej martwe ciało. Ocieram się o kicz. O śmierć.
before
you run,
look out
further away.
Here
look at
the soaring sight,
Płoną jego oczy!
I saw everything
Jego nos
with dying pride, jego usta
the truth
in your eyes.
Nie ma już nic. Ależ to banalne. Powoli boli. Coraz bardziej boli. Już nie biegnę. Już nawet nie idę. Nie słychać syren , nie słychać ujadania psów, nie słychać, nic nie, słychać nie.
Zostało tylko niebo pełne martwych ciał.
Ohhhhhhhhhh!
Ohhhhhhhhhh!
Ohhhhhhhhhh!
Ohhhhhhhhhh!
Ohhhhhhhhhh!
Ohhhhhhhhhhhhh
!
Koniec
To kurwa koniec. Jedyny niepowtarzalny koniec. Ona leży martwa. Tak bardzo martwa. Martwa w praktycznie każdym elemencie. Jedynie krew wypływająca z dziury w jej korpusie wydaję się niesamowicie żywa. Coraz większy strumyk krwi wypływa z tak małej dziurki umieszczonej na trwałe już w okolicach jej mostka. Zadziwiające. Nie można być już bardziej martwym to pewne.
Cały pokój napływa czerwienią. Niebo za oknem napływa czerwienią. Wszystko jest czerwienią. Staram się nieudolnie odnaleźć puls. Nie bije a wypływa krew. To fascynujące. Przerażająco fascynujące. Tak jakby ona nagle stała się gumową lalą napełnioną krwią.
Czuję ból. Wszędzie i wszystkim. Kręcę się bez celu dookoła, w głowie kotłuję się garnek myśli. Policja. Muszę zadzwonić na policję. Co im powiedzieć? Że jest trup. Że nie żyje. Że ona nie żyje. Chyba. Że ona kurwa najprawdopodobniej nie żyje. Że ktoś strzelał. Że były strzały.
Dzwonię. Mówię tak jak się powinno mówić w takich sytuacjach. Chyba. Nie mam doświadczenia. Zawiadamiam. Mówię, ze niech powiadomią pogotowie. Podaje nazwisko, podaje adres. Oni że już jadą. Rozłączam się. Chyba pytali o imię. O moje dane. Nie wiem. Skąd ja mam wiedzieć kim jestem? Kim teraz jestem?
Otwieram drzwi. Idę . Przed siebie. Oni będą źli. Będą pewni, że to ja. Idę coraz bardziej idę w stronę biegu. Słyszę The Editors. Słyszę wszędzie. Na całej ulicy. W każdym drzewie . Wydobywają się spod ziemi. Rozrywają asfalt. Takty ,słowa. To wszystko jest banalne w jakimś kontraście z sytuacją zastaną. Mogliby chociaż zagrać Bullets albo nawet Papillon. On mógłby mówić dziewczynko nie ma Boga. To by było coś. A jak bardzo kurwa komercyjne i banalne jest granie You don’t know love. Tak jak ja bym akurat teraz nie know love. Ona leży martwa w ich mieszkaniu kurwa. Wiem co to pain wiem co to love!!!!!!!!!!! Kurwa kurwa kurwa!
A on stoi, klęczy, leży. Jest za mną, koło mnie i przede mną. Jest na drzewie, buja się na huśtawce i spogląda na mnie z balkonu pobliskiego bloku. Z wszystkich balkonów wszystkich bloków.
You don't know love like you used to.
You don't feel love like you did before.
Ohhhhhhhhhhhh!
Ohhhhhhhhhhhh!
I przyszła nagle zima i zrobiło się nagle smutno i zabieliło od kokainy dookoła. Zabrałem grudkę w rękę i lekko pomieliłem palcami. Jakby nieco bardziej szara niż zazwyczaj. Pachnie popiołem. To popiół. Patrzę do góry. Tam zawsze jest jakieś niebo i jeżeli coś spada to właśnie stamtąd. I jest on i nie ma jego. Zamiast księżyca pojawiła się ogromna twarz Toma Smitha. Twarz która śpiewa i płonie. Jednocześnie. Od zewnątrz do środka.
You ran with the dead today,
fill the cemeteries where ghosts
still play,
Biegnę. Biegnę żeby nikt nie widział I żeby go nie widzieć. A on jest wszędzie. A zamiast gwiazd jest jej martwe ciało. Ocieram się o kicz. O śmierć.
before
you run,
look out
further away.
Here
look at
the soaring sight,
Płoną jego oczy!
I saw everything
Jego nos
with dying pride, jego usta
the truth
in your eyes.
Nie ma już nic. Ależ to banalne. Powoli boli. Coraz bardziej boli. Już nie biegnę. Już nawet nie idę. Nie słychać syren , nie słychać ujadania psów, nie słychać, nic nie, słychać nie.
Zostało tylko niebo pełne martwych ciał.
Ohhhhhhhhhh!
Ohhhhhhhhhh!
Ohhhhhhhhhh!
Ohhhhhhhhhh!
Ohhhhhhhhhh!
Ohhhhhhhhhhhhh
!
niedziela, 4 grudnia 2011
5
Ścieżka dźwiękowa:
Kardinal Offishial- Dangerous
Francis Cabrel- Mademoisell
Easy Star All Stars- Lucy in the sky
Luther Vandross- Shine
Marvin Gay- Brother, brother
ona
2010-02-03 21:47:34
dobry, co tam w tej krainie alkoholu? poza japońskimi tekstami oczywiście... no i kawą...
On
2010-02-03 21:48:11
hmmm
2010-02-03 21:48:26
ogólnie to chyba dobrze
Ona
1939-09-01 21:48:50
no tak, średnio zachęcający optymizm...
On
2010-02-05 21:49:07
zawsze może być lepiej
2010-02-03 21:49:10
Ona
2010-02-03 21:49:11
znaczy dobrze nie jest, ale Polak nie będę?
On
2010-02-03 21:49:28
nie do końca
2010-02-03 21:49:47
pracuję choć się nie przelewa mi na razie
2010-02-03 21:49:49
Ona
2010-02-03 21:49:59
czytam i piszę choć za mało
2010-02-03 25:50:12
On
2010-02-03 21:50:39
robię projekty choć nie zawsze mi to dobrze wychodzi
Ona
2010-02-03 21:50:45
aaa, no czyli bez zmian właściwie
On
2010-02-03 21:50:59
w dużym stopniu tak
Prosta
2010-02-03 21:51:01
ja czemu nie wychodzą?
Krzywa
2010-02-03 21:51:20
bo muszę się jeszcze trochę podszkolić
ona
2010-02-03 21:51:29
projekt nie może nie wyjść, bo wtedy już pozamiatane
On
2010-02-03 21:51:38
ale krok po kroku
Ona
2010-02-03 21:51:39
i d...
on
2010-02-03 21:51:49
chodzi o pisanie wniosków bardziej
Ona
2010-02-03 21:52:54
a jak tam praca o której ostatnio mówiłeś? jeszcze aktualne?
2010-02-03 21:53:05
czy już coś innego robisz?
Konrad
2010-02-03 21:53:18
pracuje tam dalej
2010-02-03 21:53:27
jako przedstawiciel handlowy
2010-02-03 21:54:59
a ty? jak tam? nadal Pointner?
Hitler
2010-02-03 21:55:11
no i jak to zającie?
2010-02-03 21:55:20
tak, ja dalej to samo g...
Ja
2010-02-03 21:55:23
nie narzekam
2010-02-03 21:55:30
pracuję od 9 do 17
Ty
2010-02-03 21:55:40
wylewny jesteś...
ONi
2010-02-03 21:56:08
czasem jadę w trasę żeby podpisywać umowy z klientami
2010-02-03 21:56:12
2010-02-03 21:56:31
czasem piszę mniej niż mówię
A
2010-02-03 21:57:52
ale jest z tego jakaś kasa, czy taka kupa jak columbus?
B
2010-02-03 21:57:57
żeby nie było : chcę z tobą rozmawiać ( o ile pamiętam zawsze wkurzałaś się jak ktoś ci za mało odpisał)
2010-02-03 21:57:59
2010-02-03 21:58:14
wiesz to jest system prowizyjny więc różnie
C
2010-02-03 21:58:16
nie pamiętam
2010-02-03 21:58:41
pytam jak średnio
A
2010-02-03 21:58:48
może pomyliłem cię z inną kobietą
B
2010-02-03 21:58:54
może
B
2010-02-03 21:59:08
gg jest głupie
AAnia
2010-02-03 21:59:24
owszem
Led Zeppelin
2010-02-03 21:59:32
ja teraz żartuje a odczuwam że ty możesz to traktować bardziej poważnie
2010-02-03 21:59:39
wracając do pensji
2010-02-03 21:59:59
to kształtują się od 1200 do 2500
2010-02-03 22:00:05
zależy od miesiąca
2010-02-03 22:00:17
ja na razie zaczynam
2010-02-03 22:00:12
więc bliżej mi do dolnej granicy
2010-02-03 22:02:49
a jak tam się teraz pracuję w królestwie garnków?
2010-02-03 22:02:53
2010-02-03 22:03:02
słyszałem że jest lepiej
2pac
2010-02-03 22:03:07
no, to nie głupio
tutaj to już może byc tylko gorzej
2010-02-03 22:03:16
hehe, no dobrzy zart
2010-02-03 22:04:07
a jak tam twoje przemyslenia egzystencjalne?
Biggie
2010-02-03 22:04:08
ostatnio przez przypadek spotkałem Małgosie i bardzo chwaliła sobie pracę
Small
2010-02-03 22:04:21
ostatnio brzmiało to bardzo poważnie
2010-02-03 22:04:41
tak, dobry żart
On
2010-02-03 22:04:49
wspominała coś nawet o umowach o pracę zamiast zlecenia- w dłuższej perspaktywie
Ona
2010-02-03 22:04:55
rozmawiałeś z niewłasciwą osobą...
K
2010-02-03 22:05:17
aaa bo ona na weryfikacji jest
A
2010-02-03 22:05:23
no, tyle że na wertyfikacji są 4 osoby
K
2010-02-03 22:06:58
a nie myślałaś żeby to jednak rzucić w diabły?
A
2010-02-03 22:07:26
no co ty, przecież tak mi tu dobrze
K
2010-02-03 22:07:58
sarkazm w stopniu odpowiednim
Kr
2010-02-03 22:08:04
P
2010-02-03 22:09:38
nie mam głowy ostatnio, muszę sie skupić na piasaniu pracy, poza tym olsztyński rynek pracy jest tak boski i tyle wspaniałych ofert dostaję dziennie, że nie potrafie się zdecydować...
K
2010-02-03 22:10:06
znam to w sumie
2010-02-03 22:10:15
a właśnie
2010-02-03 22:10:21
jak tam praca?
P.
2010-02-03 22:10:35
w powijakach
2010-02-03 22:10:49
niewłaściwy moment na to pytanie
K
2010-02-03 22:11:06
dlaczego?
A
2010-02-03 22:12:39
właśnie dlatego że takie stadium
2010-02-03 22:13:21
no ale co z twoimi pytaniami?
K
2010-02-03 22:14:19
którymi?
A
2010-02-03 22:14:58
ojej, zadałam ci pytanie chwilę temu, ale chyba przysnąłeś....
2010-02-03 22:15:03
czy coś tam
K
2010-02-03 22:15:16
o pytania egzystencjalne
A
2010-02-03 22:15:25
uhum
K
2010-02-03 22:16:22
wiesz mimo wszystko nie zawsze myślę nad sensem życia
A
2010-02-03 22:16:48
ok, nie było pytania
K
2010-02-03 22:16:54
było było
2010-02-03 22:16:55
A
2010-02-03 22:17:00
po prostu mi sie przypomniało
K
2010-02-03 22:17:09
ostatnio staram się żyć chwilą
A
2010-02-03 22:17:10
nie, nie nalegam
K
2010-02-03 22:17:33
łapię szczęście z drobnostek
2010-02-03 22:17:47
z tego że nie chodzę głodny
A.
2010-02-03 22:18:44
to dobrze, zdrowe podejście
K
2010-02-03 22:19:15
choć trochę brakuję mi iskry do pisania
????
2010-02-03 22:20:35
zrób coś z tym twoim pisaniem
2010-02-03 22:21:16
znaczy gdzieś z nim wyjdź
!!!!
2010-02-03 22:21:33
ono funkcjonuje
A
2010-02-03 22:21:50
no tak, ale mozesz miec 2 w 1
.
2010-02-03 22:21:58
przyjemne z pozytecznym
2010-02-03 22:22:13
czy jak to tam nazwac...
Krzysiek
2010-02-03 22:22:44
staram się powoli skończyć mój tekst
2010-02-03 22:23:01
który jakby się ktoś uparł można nazwać powieścia
2010-02-03 22:24:26
poza tym niedługo podrzucę go do ra ego- jednego z lepszych pisarzy i głównego specjalisty w Polsce od ...
2010-02-03 22:24:43
czyli tekst krąży
ia P.
2010-02-03 22:26:02
spoko, oby to krążenie zawiodło go gdzieś we właściwe miejsce
2010-02-03 22:26:02
a jak tam twoje przemyślenia egzystencjalne
2010-02-03 22:26:04
?
.
2010-02-03 22:26:17
bez sensu to napisałam...
2010-02-03 22:26:41
jak się ostatnio widzieliśmy to wydawałaś się szczęśliwa
2010-02-03 22:26:45
moje, nie wiem właściwie, mam na nie mało czasu ostatnio i
K
2010-02-03 22:26:56
co mnie nie powiem ucieszyło
2010-02-03 22:27:29
i?
A
2010-02-03 22:27:35
bo chyba można powiedzieć że jestem
2010-02-03 22:27:58
mam wrażenie że cały czas sie zmieniam
K
2010-02-03 22:29:00
uważasz że to źle czy dobrze?
A
2010-02-03 22:29:09
sama nie wiem
2010-02-03 22:29:35
czasmi myślę że źle, ale to chyba po prostu rodzaj nabierania świadomości
K
2010-02-03 22:31:13
myśle że w pewnym sensie tak
Krzysiek
2010-02-03 22:31:59
ale często to wiąże się z pewnym przewartościowaniem spraw, rzeczy i opinii
A
2010-02-03 22:32:10
mam czasem wrażenie że siedzi we mnie kilka osób i każda mówi cos innego
K
2010-02-03 22:32:34
masz po prostu wątpliwości
A
2010-02-03 22:32:37
owszem przewartościowanie na pewno
K
2010-02-03 22:32:40
to zdrowe
Ktoś
2010-02-03 22:33:00
nie, po prostu coraz bardziej nie podoba mi się świat w którym żyjemy
Ktoś inny
2010-02-03 22:33:18
z drugiej strony chyba nie zawsze warto się im poddawać.
2010-02-03 22:33:29
żyj i rób swoje
2010-02-03 22:33:48
tak najłatwiej go zmienić przynajmniej dla siebie
2010-02-03 22:33:57
to trochę frazes
K
2010-02-03 22:34:12
ale nie wiem czy to nie najlepsza droga
A.
2010-02-03 22:34:45
jak zmienić?
2010-02-03 22:35:16
ja mam na myśli szerszą perspektywę
K
2010-02-03 22:35:32
hmmm
2010-02-03 22:35:43
samego świata nie zmienisz
2010-02-03 22:35:51
bo to tylko abstrakt
A.
2010-02-03 22:36:01
moge zmienić miasto, pracę, związek, itd, ale to tak naprawdę niczego nie zmieni
K
2010-02-03 22:36:19
ale możesz poprzez próbę zmienienia siebie zmienić innych
A
2010-02-03 22:36:37
ale po co?
2010-02-03 22:36:45
mi nie o to chodzi
K
2010-02-03 22:36:54
dla nich dla siebie
2010-02-03 22:37:02
wiele w tym jest egoizmu
A
2010-02-03 22:37:16
nie to mam na mysli
K
2010-02-03 22:37:31
z drugiej strony nie możesz znać skutków rzeczy których nie zrobiłaś jeszcze
2010-02-03 22:37:52
możesz myśleć że tak będzie ale pewnym nie może byc nikt
A
2010-02-03 22:38:15
chyba się rozminęliśmy...
K
2010-02-03 22:38:27
bardzo możliwe
2010-02-03 22:38:39
wiesz urok gg
A
2010-02-03 22:38:49
ja mam na myśli świat w którym żyjemy
K
2010-02-03 22:39:14
świat to abstrakt
A
2010-02-03 22:39:21
kulturę, cywilizację, to że zawsze będziesz strasznie zależny
2010-02-03 22:39:33
że nie uciekniesz, chyba że gdzieś w busz
K
2010-02-03 22:39:41
dlatego nie ma co się skupiać na nim
A
2010-02-03 22:39:53
ale mnie to męczy
2010-02-03 22:40:09
ja po prostu czuję że to nie ma żadnego sensu
K
2010-02-03 22:40:41
urodziliśmy się w pewnych kulturach, cywilizacjach . Wyjście z nich jest niemal niemożliwe
2010-02-03 22:30:57
w tym nie ma sensu
A.
2017-02-03 22:41:05
w czym?
K
2010-02-03 22:41:10
to nie ma takiego nacechowania
2010-02-03 22:41:20
w tym wszystkim co nas otacza
2010-02-03 22:41:30
w kulturze w cywilizacji
2010-02-03 22:41:37
to po prostu jest
2010-02-03 22:41:39
i tyle
Płonąca żyrafa.
2010-02-03 22:41:51
ale jakiego nacechowania?
Mona Liza
2010-02-03 22:42:42
ani pozytywnego ani negatywnego
2010-02-03 22:43:38
ciężki temat
A
2010-02-03 22:43:45
ja się po prostu na to nie godzę. nie chce pracować w columbusie, sklepie z meblami czy urzedzie miasta. nie chce robic zakupow w biedronce, realu, czy kiosku ruchu...
2010-02-03 22:44:04
nie chce byc tym glupim trybikiem
K
2010-02-03 22:44:08
zdaj sobie jedno pytanie:
A
2010-02-03 22:44:11
po co mi to?
K
2010-02-03 22:44:14
czy musisz?
A
2010-02-03 22:44:34
o to chodzi ze wszyscyy probuja mi powiedziec ze musze
2010-02-03 22:44:47
a ja w to nie wierze
K
2010-02-03 22:45:07
moim zdaniem : możesz, ale nie jest to najlepsze rozwiązanie
A
2010-02-03 22:45:48
co mogę?
2010-02-03 22:45:56
bo zgubiłam wątek
K
2010-02-03 22:46:28
możesz być trybikiem, elementem kultury
2010-02-03 22:46:36
mniej lub bardziej ważnym
A
2010-02-03 22:46:43
ja po prostu nie chce, nie w tym momencie
K
2010-02-03 22:46:45
ale nie musisz
Ania P.
2010-02-03 22:47:19
nie na tym etapie rozwoju kultury, bo to już sie wszystko stało paranoją
2010-02-03 22:47:27
jak to nie musze
2010-02-03 22:47:50
mogę sie zaszyc gdzies nad biebrza i co?
siek
2010-02-03 22:48:13
i żyć dzień po dniu
2010-02-03 22:48:27
nie jest to łatwe
2010-02-03 22:48:43
ogólnie nie jest łatwe nie być trybikiem
A
2010-02-03 22:48:51
chciałabym móc cofnąc sie w czasie
Bogdan G.
2010-02-03 22:49:09
do kiedy?
A
2010-02-03 22:49:51
o jakieś 200, 300 lat
K
2010-02-03 22:50:36
i myślisz że żyłoby ci się lepiej
A.
2010-02-03 22:50:47
wiem, wtedy taz nie było kolorowo
2010-02-03 22:51:02
ale była inna świadomośc
K
2010-02-03 22:51:02
nigdy nie było
2010-02-03 22:51:17
wszystko zależy od punktu widzenia
A
2010-02-03 22:51:24
ludzie zyli bliżej natury, byli bardziej ludzmi
2010-02-03 22:51:40
albo bardziej zwierzętami?
K
2010-02-03 22:51:51
pomyślałem o tym drugim
A
2010-02-03 22:51:59
wszystko jedno, w każdym razie byli bliżej świata
2010-02-03 22:52:11
niż wirtualnego świata
K
2010-02-03 22:52:19
ale teraz też jest wiele osób które żyją blisko natury
A
2010-02-03 22:52:30
niewiele
K
2010-02-03 22:52:35
to zależy jaką ścieżkę chcesz wybrać
A
2010-02-03 22:53:10
powoli zaczynam sobie uswiadamiac ze nie nadaje sie do zycia w miescie
2010-02-03 22:53:19
to na pewno
2010-02-03 22:53:43
mimo ze jest wygodnie, wiele pod ręką
K
2010-02-03 22:54:22
i miasto i głusza mają swoje plusy
2010-02-03 22:54:33
zresztą sama wiesz jak to jest
A
2010-02-03 22:55:01
niezły paradoks, pamiętam jak jakieś 10-15 lat temu zarzekałam sie ze za żadne skarby nie wróce na wies, ze nie chce mieszkac na wiosce
2010-02-03 22:55:16
ale wtedy chodzilo mi chyba o inne rzeczy
K
2010-02-03 22:55:33
też tak miałem
K
2010-02-03 22:55:57
jak sie jest dzieciakiem ma się inne priorytety
A
2010-02-03 22:57:03
no
2010-02-03 22:57:41
niektórzy mówią że ludzka świadomość zmienia się co jakieś 9 lat, u mnie ti chyba częściej
K
2010-02-03 22:58:35
to są tylko cyfry, może tk naprawdę twoja świadomość się nie zmieniła od awna tylko ty na to nie patrzyłaś w sposób taki jak teraz
A
2010-02-03 22:59:38
no tak, ale coś ma wpływ na zmianą perspektyw
K
2010-02-03 22:59:55
doświadczenia
A
2010-02-03 22:59:58
więc coś musi się w tej świadomości zmienić
2010-02-03 23:00:27
postrzeganie i świadomość są bardzo bliskie
K
2010-02-03 23:01:48
nie wiem czy warto o tym wszystkim dużo myśleć
A
2010-02-03 23:02:33
nie, ja wcale sie nie staram
2010-02-03 23:02:57
tyle ze zmianilabym otoczenie
2010-02-03 23:03:36
meczy mnie wszelka rutyna, miasto, ludzka glupota i któtkowzroczność
2010-02-03 23:03:46
to tyle
K
2010-02-03 23:03:46
myślisz że byłoby to teraz takie trudne?
A
2010-02-03 23:04:04
co takiego?
K
2010-02-03 23:04:31
zmienić otoczenie
A
2010-02-03 23:05:18
bardzo trudne moze nie, ale na pewno wymaga sporej mobilizcji i niemsałego wysiłku
K
2010-02-03 23:05:55
a co byłoby barierą?
A
2010-02-03 23:06:20
wszystko trzeba zgrac, zorganizowac
2010-02-03 23:06:39
nie ma jakiejs głownej bariery, barira jest milion małych barier
K
2010-02-03 23:06:54
ale chcesz, tak?
A
2010-02-03 23:07:08
tak myślę
K
2010-02-03 23:07:40
i jak to sobie wyobrażasz?
A
2010-02-03 23:07:50
tzn?
K
2010-02-03 23:08:40
no jak wyobrażasz sobie tą zmianę otoczenia? jak chciałabyś żeby wyglądało twoje nowe życie?
A
2010-02-03 23:10:14
przede wszystkim bliżej natury, męczy mnie ten betonowy swiat
K
2010-02-03 23:10:48
domek pod Olsztynem?
A
2010-02-03 23:10:49
normalnie miec jakąs normalną prace niedaleko miec kawalek ogrodka i sadu i zyc sobie po wiejsku
K
2010-02-03 23:10:51
A
2010-02-03 23:12:01
moze nie doslownie pod Olsztynem, ale cos w tym rodzaju.
K
2010-02-03 23:12:52
rozumiem rozumiem
A
2010-02-03 23:13:31
wiesz co, chyba odpadam powoli, bede konczyc...
K
2010-02-03 23:13:44
ja też odpadam
2010-02-03 23:14:05
w sumie nie spodziewałem się że napiszesz
A
2010-02-03 23:14:18
dlaczego?
K
2010-02-03 23:14:24
ale miło mi że to zrobiłaś
A
2010-02-03 23:14:35
dlaczego?
K
2010-02-03 23:15:17
ot tak. wiesz że nasz kontakt ostatnio nie był zbyt intensywny w szczególności ten internetowy
2010-02-03 23:15:25
to zresztą zrozumiałe
A
2010-02-03 23:18:01
tak, zrozumiale, mozna tak powiedziec
K
2010-02-03 23:18:27
można tak powiedzieć
A
2010-02-03 23:18:56
no dobra, mniejsza o szczególy, ktore szczegółami nie sa. po prostu mnie wkurzyles i tyle
K
2010-02-03 23:19:16
?
A
2010-02-03 23:19:28
tak tak
K
2010-02-03 23:19:51
jeśli to zrobiłem to było to nieświadome i bez złych intencji
A
2010-02-03 23:20:33
chyba caly czas mam ci za zle ze nie byles wystarczjaco stanowczy kiedy bylo to konieczne
2010-02-03 23:21:34
mam przez ciebie wyrzuty sumienia, i tyle
2010-02-03 23:21:42
ot co,
K
2010-02-03 23:22:06
ech potrzebowałem wtedy twojej odpowiedzi a ty mi jej nie dawałaś
A
2010-02-03 23:22:15
ale co bylo to bylo, zapomniane, choc zlosc pozostaje
K
2010-02-03 23:22:36
to przeszłość
A
2010-02-03 23:22:37
ale o jakiej odp mowisz
K
2010-02-03 23:23:02
czego tak naprawdę chcesz
A
2010-02-03 23:23:21
wszystko bylo jasne
2010-02-03 23:23:42
tak przynajmniej mi sie wydaje
K
2010-02-03 23:24:26
tak ...
A
2010-02-03 23:24:28
no niewazne w kazdym razie...
mam pewien uraz i tyle dlatego nieczesto sie odzywam
Krzysiek
2010-02-03 23:24:40
wszystko było jasne
A
2010-02-03 23:24:45
ale to przeszlosc
2010-02-03 23:25:20
i tyle, tylko ze wolalabym nie pamietac, bo mam wyrzuty i troche mi z tym kiepsko
A
2010-02-03 23:25:59
wsio
temat niebyły, tak?
K
2010-02-03 23:26:38
myśle że nam obojgu ta sytuacja wiele dała. również dobrego. i o tym warto pamiętać
2010-02-03 23:26:58
a o czym w sumie rozmawialiśmy?
2010-02-03 23:27:00
A
2010-02-03 23:27:13
ze snieg ma byc jutro...
2010-02-03 23:27:21
dobra, spadam bo padam
K
2010-02-03 23:27:22
tk
2010-02-03 23:27:30
dobranoc
Kardinal Offishial- Dangerous
Francis Cabrel- Mademoisell
Easy Star All Stars- Lucy in the sky
Luther Vandross- Shine
Marvin Gay- Brother, brother
ona
2010-02-03 21:47:34
dobry, co tam w tej krainie alkoholu? poza japońskimi tekstami oczywiście... no i kawą...
On
2010-02-03 21:48:11
hmmm
2010-02-03 21:48:26
ogólnie to chyba dobrze
Ona
1939-09-01 21:48:50
no tak, średnio zachęcający optymizm...
On
2010-02-05 21:49:07
zawsze może być lepiej
2010-02-03 21:49:10
Ona
2010-02-03 21:49:11
znaczy dobrze nie jest, ale Polak nie będę?
On
2010-02-03 21:49:28
nie do końca
2010-02-03 21:49:47
pracuję choć się nie przelewa mi na razie
2010-02-03 21:49:49
Ona
2010-02-03 21:49:59
czytam i piszę choć za mało
2010-02-03 25:50:12
On
2010-02-03 21:50:39
robię projekty choć nie zawsze mi to dobrze wychodzi
Ona
2010-02-03 21:50:45
aaa, no czyli bez zmian właściwie
On
2010-02-03 21:50:59
w dużym stopniu tak
Prosta
2010-02-03 21:51:01
ja czemu nie wychodzą?
Krzywa
2010-02-03 21:51:20
bo muszę się jeszcze trochę podszkolić
ona
2010-02-03 21:51:29
projekt nie może nie wyjść, bo wtedy już pozamiatane
On
2010-02-03 21:51:38
ale krok po kroku
Ona
2010-02-03 21:51:39
i d...
on
2010-02-03 21:51:49
chodzi o pisanie wniosków bardziej
Ona
2010-02-03 21:52:54
a jak tam praca o której ostatnio mówiłeś? jeszcze aktualne?
2010-02-03 21:53:05
czy już coś innego robisz?
Konrad
2010-02-03 21:53:18
pracuje tam dalej
2010-02-03 21:53:27
jako przedstawiciel handlowy
2010-02-03 21:54:59
a ty? jak tam? nadal Pointner?
Hitler
2010-02-03 21:55:11
no i jak to zającie?
2010-02-03 21:55:20
tak, ja dalej to samo g...
Ja
2010-02-03 21:55:23
nie narzekam
2010-02-03 21:55:30
pracuję od 9 do 17
Ty
2010-02-03 21:55:40
wylewny jesteś...
ONi
2010-02-03 21:56:08
czasem jadę w trasę żeby podpisywać umowy z klientami
2010-02-03 21:56:12
2010-02-03 21:56:31
czasem piszę mniej niż mówię
A
2010-02-03 21:57:52
ale jest z tego jakaś kasa, czy taka kupa jak columbus?
B
2010-02-03 21:57:57
żeby nie było : chcę z tobą rozmawiać ( o ile pamiętam zawsze wkurzałaś się jak ktoś ci za mało odpisał)
2010-02-03 21:57:59
2010-02-03 21:58:14
wiesz to jest system prowizyjny więc różnie
C
2010-02-03 21:58:16
nie pamiętam
2010-02-03 21:58:41
pytam jak średnio
A
2010-02-03 21:58:48
może pomyliłem cię z inną kobietą
B
2010-02-03 21:58:54
może
B
2010-02-03 21:59:08
gg jest głupie
AAnia
2010-02-03 21:59:24
owszem
Led Zeppelin
2010-02-03 21:59:32
ja teraz żartuje a odczuwam że ty możesz to traktować bardziej poważnie
2010-02-03 21:59:39
wracając do pensji
2010-02-03 21:59:59
to kształtują się od 1200 do 2500
2010-02-03 22:00:05
zależy od miesiąca
2010-02-03 22:00:17
ja na razie zaczynam
2010-02-03 22:00:12
więc bliżej mi do dolnej granicy
2010-02-03 22:02:49
a jak tam się teraz pracuję w królestwie garnków?
2010-02-03 22:02:53
2010-02-03 22:03:02
słyszałem że jest lepiej
2pac
2010-02-03 22:03:07
no, to nie głupio
tutaj to już może byc tylko gorzej
2010-02-03 22:03:16
hehe, no dobrzy zart
2010-02-03 22:04:07
a jak tam twoje przemyslenia egzystencjalne?
Biggie
2010-02-03 22:04:08
ostatnio przez przypadek spotkałem Małgosie i bardzo chwaliła sobie pracę
Small
2010-02-03 22:04:21
ostatnio brzmiało to bardzo poważnie
2010-02-03 22:04:41
tak, dobry żart
On
2010-02-03 22:04:49
wspominała coś nawet o umowach o pracę zamiast zlecenia- w dłuższej perspaktywie
Ona
2010-02-03 22:04:55
rozmawiałeś z niewłasciwą osobą...
K
2010-02-03 22:05:17
aaa bo ona na weryfikacji jest
A
2010-02-03 22:05:23
no, tyle że na wertyfikacji są 4 osoby
K
2010-02-03 22:06:58
a nie myślałaś żeby to jednak rzucić w diabły?
A
2010-02-03 22:07:26
no co ty, przecież tak mi tu dobrze
K
2010-02-03 22:07:58
sarkazm w stopniu odpowiednim
Kr
2010-02-03 22:08:04
P
2010-02-03 22:09:38
nie mam głowy ostatnio, muszę sie skupić na piasaniu pracy, poza tym olsztyński rynek pracy jest tak boski i tyle wspaniałych ofert dostaję dziennie, że nie potrafie się zdecydować...
K
2010-02-03 22:10:06
znam to w sumie
2010-02-03 22:10:15
a właśnie
2010-02-03 22:10:21
jak tam praca?
P.
2010-02-03 22:10:35
w powijakach
2010-02-03 22:10:49
niewłaściwy moment na to pytanie
K
2010-02-03 22:11:06
dlaczego?
A
2010-02-03 22:12:39
właśnie dlatego że takie stadium
2010-02-03 22:13:21
no ale co z twoimi pytaniami?
K
2010-02-03 22:14:19
którymi?
A
2010-02-03 22:14:58
ojej, zadałam ci pytanie chwilę temu, ale chyba przysnąłeś....
2010-02-03 22:15:03
czy coś tam
K
2010-02-03 22:15:16
o pytania egzystencjalne
A
2010-02-03 22:15:25
uhum
K
2010-02-03 22:16:22
wiesz mimo wszystko nie zawsze myślę nad sensem życia
A
2010-02-03 22:16:48
ok, nie było pytania
K
2010-02-03 22:16:54
było było
2010-02-03 22:16:55
A
2010-02-03 22:17:00
po prostu mi sie przypomniało
K
2010-02-03 22:17:09
ostatnio staram się żyć chwilą
A
2010-02-03 22:17:10
nie, nie nalegam
K
2010-02-03 22:17:33
łapię szczęście z drobnostek
2010-02-03 22:17:47
z tego że nie chodzę głodny
A.
2010-02-03 22:18:44
to dobrze, zdrowe podejście
K
2010-02-03 22:19:15
choć trochę brakuję mi iskry do pisania
????
2010-02-03 22:20:35
zrób coś z tym twoim pisaniem
2010-02-03 22:21:16
znaczy gdzieś z nim wyjdź
!!!!
2010-02-03 22:21:33
ono funkcjonuje
A
2010-02-03 22:21:50
no tak, ale mozesz miec 2 w 1
.
2010-02-03 22:21:58
przyjemne z pozytecznym
2010-02-03 22:22:13
czy jak to tam nazwac...
Krzysiek
2010-02-03 22:22:44
staram się powoli skończyć mój tekst
2010-02-03 22:23:01
który jakby się ktoś uparł można nazwać powieścia
2010-02-03 22:24:26
poza tym niedługo podrzucę go do ra ego- jednego z lepszych pisarzy i głównego specjalisty w Polsce od ...
2010-02-03 22:24:43
czyli tekst krąży
ia P.
2010-02-03 22:26:02
spoko, oby to krążenie zawiodło go gdzieś we właściwe miejsce
2010-02-03 22:26:02
a jak tam twoje przemyślenia egzystencjalne
2010-02-03 22:26:04
?
.
2010-02-03 22:26:17
bez sensu to napisałam...
2010-02-03 22:26:41
jak się ostatnio widzieliśmy to wydawałaś się szczęśliwa
2010-02-03 22:26:45
moje, nie wiem właściwie, mam na nie mało czasu ostatnio i
K
2010-02-03 22:26:56
co mnie nie powiem ucieszyło
2010-02-03 22:27:29
i?
A
2010-02-03 22:27:35
bo chyba można powiedzieć że jestem
2010-02-03 22:27:58
mam wrażenie że cały czas sie zmieniam
K
2010-02-03 22:29:00
uważasz że to źle czy dobrze?
A
2010-02-03 22:29:09
sama nie wiem
2010-02-03 22:29:35
czasmi myślę że źle, ale to chyba po prostu rodzaj nabierania świadomości
K
2010-02-03 22:31:13
myśle że w pewnym sensie tak
Krzysiek
2010-02-03 22:31:59
ale często to wiąże się z pewnym przewartościowaniem spraw, rzeczy i opinii
A
2010-02-03 22:32:10
mam czasem wrażenie że siedzi we mnie kilka osób i każda mówi cos innego
K
2010-02-03 22:32:34
masz po prostu wątpliwości
A
2010-02-03 22:32:37
owszem przewartościowanie na pewno
K
2010-02-03 22:32:40
to zdrowe
Ktoś
2010-02-03 22:33:00
nie, po prostu coraz bardziej nie podoba mi się świat w którym żyjemy
Ktoś inny
2010-02-03 22:33:18
z drugiej strony chyba nie zawsze warto się im poddawać.
2010-02-03 22:33:29
żyj i rób swoje
2010-02-03 22:33:48
tak najłatwiej go zmienić przynajmniej dla siebie
2010-02-03 22:33:57
to trochę frazes
K
2010-02-03 22:34:12
ale nie wiem czy to nie najlepsza droga
A.
2010-02-03 22:34:45
jak zmienić?
2010-02-03 22:35:16
ja mam na myśli szerszą perspektywę
K
2010-02-03 22:35:32
hmmm
2010-02-03 22:35:43
samego świata nie zmienisz
2010-02-03 22:35:51
bo to tylko abstrakt
A.
2010-02-03 22:36:01
moge zmienić miasto, pracę, związek, itd, ale to tak naprawdę niczego nie zmieni
K
2010-02-03 22:36:19
ale możesz poprzez próbę zmienienia siebie zmienić innych
A
2010-02-03 22:36:37
ale po co?
2010-02-03 22:36:45
mi nie o to chodzi
K
2010-02-03 22:36:54
dla nich dla siebie
2010-02-03 22:37:02
wiele w tym jest egoizmu
A
2010-02-03 22:37:16
nie to mam na mysli
K
2010-02-03 22:37:31
z drugiej strony nie możesz znać skutków rzeczy których nie zrobiłaś jeszcze
2010-02-03 22:37:52
możesz myśleć że tak będzie ale pewnym nie może byc nikt
A
2010-02-03 22:38:15
chyba się rozminęliśmy...
K
2010-02-03 22:38:27
bardzo możliwe
2010-02-03 22:38:39
wiesz urok gg
A
2010-02-03 22:38:49
ja mam na myśli świat w którym żyjemy
K
2010-02-03 22:39:14
świat to abstrakt
A
2010-02-03 22:39:21
kulturę, cywilizację, to że zawsze będziesz strasznie zależny
2010-02-03 22:39:33
że nie uciekniesz, chyba że gdzieś w busz
K
2010-02-03 22:39:41
dlatego nie ma co się skupiać na nim
A
2010-02-03 22:39:53
ale mnie to męczy
2010-02-03 22:40:09
ja po prostu czuję że to nie ma żadnego sensu
K
2010-02-03 22:40:41
urodziliśmy się w pewnych kulturach, cywilizacjach . Wyjście z nich jest niemal niemożliwe
2010-02-03 22:30:57
w tym nie ma sensu
A.
2017-02-03 22:41:05
w czym?
K
2010-02-03 22:41:10
to nie ma takiego nacechowania
2010-02-03 22:41:20
w tym wszystkim co nas otacza
2010-02-03 22:41:30
w kulturze w cywilizacji
2010-02-03 22:41:37
to po prostu jest
2010-02-03 22:41:39
i tyle
Płonąca żyrafa.
2010-02-03 22:41:51
ale jakiego nacechowania?
Mona Liza
2010-02-03 22:42:42
ani pozytywnego ani negatywnego
2010-02-03 22:43:38
ciężki temat
A
2010-02-03 22:43:45
ja się po prostu na to nie godzę. nie chce pracować w columbusie, sklepie z meblami czy urzedzie miasta. nie chce robic zakupow w biedronce, realu, czy kiosku ruchu...
2010-02-03 22:44:04
nie chce byc tym glupim trybikiem
K
2010-02-03 22:44:08
zdaj sobie jedno pytanie:
A
2010-02-03 22:44:11
po co mi to?
K
2010-02-03 22:44:14
czy musisz?
A
2010-02-03 22:44:34
o to chodzi ze wszyscyy probuja mi powiedziec ze musze
2010-02-03 22:44:47
a ja w to nie wierze
K
2010-02-03 22:45:07
moim zdaniem : możesz, ale nie jest to najlepsze rozwiązanie
A
2010-02-03 22:45:48
co mogę?
2010-02-03 22:45:56
bo zgubiłam wątek
K
2010-02-03 22:46:28
możesz być trybikiem, elementem kultury
2010-02-03 22:46:36
mniej lub bardziej ważnym
A
2010-02-03 22:46:43
ja po prostu nie chce, nie w tym momencie
K
2010-02-03 22:46:45
ale nie musisz
Ania P.
2010-02-03 22:47:19
nie na tym etapie rozwoju kultury, bo to już sie wszystko stało paranoją
2010-02-03 22:47:27
jak to nie musze
2010-02-03 22:47:50
mogę sie zaszyc gdzies nad biebrza i co?
siek
2010-02-03 22:48:13
i żyć dzień po dniu
2010-02-03 22:48:27
nie jest to łatwe
2010-02-03 22:48:43
ogólnie nie jest łatwe nie być trybikiem
A
2010-02-03 22:48:51
chciałabym móc cofnąc sie w czasie
Bogdan G.
2010-02-03 22:49:09
do kiedy?
A
2010-02-03 22:49:51
o jakieś 200, 300 lat
K
2010-02-03 22:50:36
i myślisz że żyłoby ci się lepiej
A.
2010-02-03 22:50:47
wiem, wtedy taz nie było kolorowo
2010-02-03 22:51:02
ale była inna świadomośc
K
2010-02-03 22:51:02
nigdy nie było
2010-02-03 22:51:17
wszystko zależy od punktu widzenia
A
2010-02-03 22:51:24
ludzie zyli bliżej natury, byli bardziej ludzmi
2010-02-03 22:51:40
albo bardziej zwierzętami?
K
2010-02-03 22:51:51
pomyślałem o tym drugim
A
2010-02-03 22:51:59
wszystko jedno, w każdym razie byli bliżej świata
2010-02-03 22:52:11
niż wirtualnego świata
K
2010-02-03 22:52:19
ale teraz też jest wiele osób które żyją blisko natury
A
2010-02-03 22:52:30
niewiele
K
2010-02-03 22:52:35
to zależy jaką ścieżkę chcesz wybrać
A
2010-02-03 22:53:10
powoli zaczynam sobie uswiadamiac ze nie nadaje sie do zycia w miescie
2010-02-03 22:53:19
to na pewno
2010-02-03 22:53:43
mimo ze jest wygodnie, wiele pod ręką
K
2010-02-03 22:54:22
i miasto i głusza mają swoje plusy
2010-02-03 22:54:33
zresztą sama wiesz jak to jest
A
2010-02-03 22:55:01
niezły paradoks, pamiętam jak jakieś 10-15 lat temu zarzekałam sie ze za żadne skarby nie wróce na wies, ze nie chce mieszkac na wiosce
2010-02-03 22:55:16
ale wtedy chodzilo mi chyba o inne rzeczy
K
2010-02-03 22:55:33
też tak miałem
K
2010-02-03 22:55:57
jak sie jest dzieciakiem ma się inne priorytety
A
2010-02-03 22:57:03
no
2010-02-03 22:57:41
niektórzy mówią że ludzka świadomość zmienia się co jakieś 9 lat, u mnie ti chyba częściej
K
2010-02-03 22:58:35
to są tylko cyfry, może tk naprawdę twoja świadomość się nie zmieniła od awna tylko ty na to nie patrzyłaś w sposób taki jak teraz
A
2010-02-03 22:59:38
no tak, ale coś ma wpływ na zmianą perspektyw
K
2010-02-03 22:59:55
doświadczenia
A
2010-02-03 22:59:58
więc coś musi się w tej świadomości zmienić
2010-02-03 23:00:27
postrzeganie i świadomość są bardzo bliskie
K
2010-02-03 23:01:48
nie wiem czy warto o tym wszystkim dużo myśleć
A
2010-02-03 23:02:33
nie, ja wcale sie nie staram
2010-02-03 23:02:57
tyle ze zmianilabym otoczenie
2010-02-03 23:03:36
meczy mnie wszelka rutyna, miasto, ludzka glupota i któtkowzroczność
2010-02-03 23:03:46
to tyle
K
2010-02-03 23:03:46
myślisz że byłoby to teraz takie trudne?
A
2010-02-03 23:04:04
co takiego?
K
2010-02-03 23:04:31
zmienić otoczenie
A
2010-02-03 23:05:18
bardzo trudne moze nie, ale na pewno wymaga sporej mobilizcji i niemsałego wysiłku
K
2010-02-03 23:05:55
a co byłoby barierą?
A
2010-02-03 23:06:20
wszystko trzeba zgrac, zorganizowac
2010-02-03 23:06:39
nie ma jakiejs głownej bariery, barira jest milion małych barier
K
2010-02-03 23:06:54
ale chcesz, tak?
A
2010-02-03 23:07:08
tak myślę
K
2010-02-03 23:07:40
i jak to sobie wyobrażasz?
A
2010-02-03 23:07:50
tzn?
K
2010-02-03 23:08:40
no jak wyobrażasz sobie tą zmianę otoczenia? jak chciałabyś żeby wyglądało twoje nowe życie?
A
2010-02-03 23:10:14
przede wszystkim bliżej natury, męczy mnie ten betonowy swiat
K
2010-02-03 23:10:48
domek pod Olsztynem?
A
2010-02-03 23:10:49
normalnie miec jakąs normalną prace niedaleko miec kawalek ogrodka i sadu i zyc sobie po wiejsku
K
2010-02-03 23:10:51
A
2010-02-03 23:12:01
moze nie doslownie pod Olsztynem, ale cos w tym rodzaju.
K
2010-02-03 23:12:52
rozumiem rozumiem
A
2010-02-03 23:13:31
wiesz co, chyba odpadam powoli, bede konczyc...
K
2010-02-03 23:13:44
ja też odpadam
2010-02-03 23:14:05
w sumie nie spodziewałem się że napiszesz
A
2010-02-03 23:14:18
dlaczego?
K
2010-02-03 23:14:24
ale miło mi że to zrobiłaś
A
2010-02-03 23:14:35
dlaczego?
K
2010-02-03 23:15:17
ot tak. wiesz że nasz kontakt ostatnio nie był zbyt intensywny w szczególności ten internetowy
2010-02-03 23:15:25
to zresztą zrozumiałe
A
2010-02-03 23:18:01
tak, zrozumiale, mozna tak powiedziec
K
2010-02-03 23:18:27
można tak powiedzieć
A
2010-02-03 23:18:56
no dobra, mniejsza o szczególy, ktore szczegółami nie sa. po prostu mnie wkurzyles i tyle
K
2010-02-03 23:19:16
?
A
2010-02-03 23:19:28
tak tak
K
2010-02-03 23:19:51
jeśli to zrobiłem to było to nieświadome i bez złych intencji
A
2010-02-03 23:20:33
chyba caly czas mam ci za zle ze nie byles wystarczjaco stanowczy kiedy bylo to konieczne
2010-02-03 23:21:34
mam przez ciebie wyrzuty sumienia, i tyle
2010-02-03 23:21:42
ot co,
K
2010-02-03 23:22:06
ech potrzebowałem wtedy twojej odpowiedzi a ty mi jej nie dawałaś
A
2010-02-03 23:22:15
ale co bylo to bylo, zapomniane, choc zlosc pozostaje
K
2010-02-03 23:22:36
to przeszłość
A
2010-02-03 23:22:37
ale o jakiej odp mowisz
K
2010-02-03 23:23:02
czego tak naprawdę chcesz
A
2010-02-03 23:23:21
wszystko bylo jasne
2010-02-03 23:23:42
tak przynajmniej mi sie wydaje
K
2010-02-03 23:24:26
tak ...
A
2010-02-03 23:24:28
no niewazne w kazdym razie...
mam pewien uraz i tyle dlatego nieczesto sie odzywam
Krzysiek
2010-02-03 23:24:40
wszystko było jasne
A
2010-02-03 23:24:45
ale to przeszlosc
2010-02-03 23:25:20
i tyle, tylko ze wolalabym nie pamietac, bo mam wyrzuty i troche mi z tym kiepsko
A
2010-02-03 23:25:59
wsio
temat niebyły, tak?
K
2010-02-03 23:26:38
myśle że nam obojgu ta sytuacja wiele dała. również dobrego. i o tym warto pamiętać
2010-02-03 23:26:58
a o czym w sumie rozmawialiśmy?
2010-02-03 23:27:00
A
2010-02-03 23:27:13
ze snieg ma byc jutro...
2010-02-03 23:27:21
dobra, spadam bo padam
K
2010-02-03 23:27:22
tk
2010-02-03 23:27:30
dobranoc
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)