Tak sie nagle zachmurzyło
Bywa gwarnie. Bywa gwarnie jak to właśnie (po raz trzeci w dwóch zdaniach) bywa.
Szare sine ciężkie niebo
Zobaczyłem Cie za oknem
Mniej więcej dwadzieścia minut, czyli obecną jazdę autobusem dzieli nas od kresu naszej wędrówki. Od celu dnia. Od naszej Itaki. Wszystkie te określenia dotyczą jednego miejsca: klubu studenckiego Luzak
Wejdź do domu to nie zmokniesz
Może Ciebie tam nie było
Tylko ze mną coś sie stało
Znów mnie oszukała miłość
Pieprzone, nudne radio, pieprzone De Mono, pieprzeni ludzie. Alkohol dobija się uparcie do mojej głowy. Stan stosunkowo rzadki. W życiu upiłem się…można by policzyć na palcach jednej ręki. Ja doliczyłem do trzech
Zawsze było efektownie. Na cywilnym siostry rzygałem przez godzinę. Tak się kończy picie z Ukraińcami. Trzeba znać swoje miejsce w szeregu. A w tej grze byłem w drugiej linii. Organizm chciał jednak przedrzeć się na pierwszą linię frontu. Dlaczego nie piszę „ja” tylko „organizm”? Bo ja nie pamiętam momentu, kiedy organizm wrócił do stołu, okraszając to słowami:
Czemu kurwa jeszcze nie polane?!
Mnie tam nie było. Był organizm. Sytuacja numer dwa: wygrałem konkurs na najdłuższego bucha na urodzinach Miśki. Celebrowanie zwycięstwa trwało pięć minut. Stan nieprzytomności trwało sporo dłużej. Bywa .A później jak się ocknąłem… to bardzo długa historia.
Sytuacja numer trzy… każdy wie jak to jest na wyjazdach służbowych.
Tak pragnąłem Twego ciała
I widzę tylko Twoje kapelusze......
Jak statki na niebie
Jak statki na niebie. Lalalala blehhhhhhhhhhhhhhhhhhhh
Ciemne chmury wiatr przegonił
Kiedy chciałem je dogonić
Chowam Specjala. Każdy chowa. Lekko przysłonięty przez klapy marynarki staję się automatycznie niewidoczny dla innych uczestników podróży. Każdy gdzieś jedzie, jedzie i wraca. Banał. Rozmawiamy…
I zmieniła sie pogoda,
Wiem, ze jutro Cie tu spotkam
O czymś i o niczym. O prawie budowlanym i nowej płycie Anathemy. O wyjazdach przyszłych i przeszłych. Gwar. Oprócz nas i kierowcy są może trzy osoby. Jest piątek i jest późno- to zrozumiałe. Młodzi wypełnili kluby lub podobnie do nas jadą jakimś mpkiem w towarzystwie innych trzech osób o również innych planach. Jadą zbawiać lateksowe panny o plastikowych mózgach i nieudaczne kopie Cristiano Ronaldo w rytm muzyki, która ma tyle wspólnego co szósta część Beethovena z szóstą symfonią Beethovena.
Starsi? Oni już śpią. Śpią znużeni czwartym piwem. Piwem które im się należało. Bo ciężko pracują, bo utrzymują rodziny, bo co to kurwa za życie i gdzie kurwa te czasy. Lepsze czasy.
Teraz sobie przypominam,
Dzisiaj tutaj byc nie mogłaś
Przecież jeszcze nie wróciłaś
Może lepiej, bo nie zmokłaś
Bo nie zmooookłaaaś iiiiiiiiii………
I widzę tylko Twoje kapelusze........
Jak statki na niebie
Żenujące. Świat muzyki. W radiu i poza. Mam czasem wrażenie, że funkcjonują dwie rzeczywistości kulturowe. Rzeczywistość Radia Zet i świat realny. W świecie Radia Zet cała populacja słucha do znużenia Beaty Kozidrak. A teraz pytanie do czytelnika:
Ilu znasz fanów Beaty Kozidrak?
Moja odpowiedź: Zero!
W świecie Radia Zet istnieje tylko wyłagodzony pop.
Rock? Nie ma. Hip Hop? A co to? Jazz Bądź pan poważny. Thrash Metal? Arrrrghhh Blues? Oh my Darling nie!
Istnieje jeden wielki plastikowy Pop.
Powietrze lekko drgało tak
Jezusmaria Kurwa Mać!
W dzień gorącego lata
Arggggghhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh
Nie wiem jak wpadłem na Twój ślad
W dzień gorącego lata
I wtedy to poznałem cię
Ja rozumiem każdy to zna, ale na litość boską tylko kretyn mógłby uwierzyć w to, że ktoś tego słucha.
W dzień gorącego lata
Wiedziałem, że przygarniesz mnie
dobra może znajdę jakiś pogrobowców polskiego popu n tym łez padole. Nikt nie mówi , że każdy musi mieć gust.
W dzień gorącego lata
A, a, a, w dzień gorącego lata
Nie ma to jak skomplikowany refren.
A, a, a, w dzień gorącego lata
W tym a,a,a coś jest. Mój mózg chciałby wydłużyć to a w nieskończoność.
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!
Był festyn spadających gwiazd
Festyn spadających gwiazd?! Na litość boską! ( używam imię pana Boga swego nadaremno, wszystko winą złego popu)
W dzień gorącego lata
Był zatrzymany dziwnie czas
W dzień gorącego lata
Choć ta nowa wokalistka………..mrauuuuu……no ładnie ładnie wygląda. Zresztą nie trudno dobrze wyglądać na tle grupy podstarzałych fanów Oasis.
I ogień był i pierwsze łzy
W dzień gorącego lata
Istniałaś dla mnie tylko Ty
W dzień gorącego lata
W dzień gorącego lata, la,la, la
A, a, a, w dzień gorącego lata
A, a, a, w dzień gorącego lata
Dość. Nastąpił przystanek Koniec.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz