środa, 11 czerwca 2008

Coś czuję, że relacji z Torunia nie dokończę. Egzamin z Historii dramatu polskiego na tle europejskim powoli zabija moją miłość. do teatru. Każde teoretyzowanie na temat teatru w sumie mu szkodzi. W tym mieście jest bomba. Tyka... Na pewno rozsadzi naszą "metropolie". Pytanie tylko kiedy? Niedługo wracam do łąk zielonych i pól pozłacanych żytem. Powoli trzeba przenosić rzeczy, myśli, serce. Jeszcze tylko ostatni raz spojrzę o 4 rano na Olsztyn i uciekam...

3 komentarze:

marta chyła pisze...

a ja juz nawet nie pamiętam, kiedy mam egzamin. Chyba jakoś w przyszlym tygodniu ;p

Michał Krawiel pisze...

chyba ze mna nawet.

Anonimowy pisze...

ale Ty nie jestes na tej specjalizacji, Miachó ;d