wtorek, 20 maja 2008

Ranny powrót

Nieśpiesznie podążam
W kierunku najwyższej góry Olsztyna
Błędnik lekko wariuje
W głowie huczy mi noc
Skończyła się a jeszcze trwa
Oprócz niej cisza wypełniona słowami Eldo
Ręce w kieszeni, krok pewny
Idę do przodu
Za mną szatan zbiera z ulic powłoki po swoich ofiarach
Bóg daje mi znak z nad Zachodu
Że teraz jego kolej na zabawę

Następuje zmiana warty
Gdzie dwóch się bije-myślę sobie
I oddaje swe ciało we władanie Hypnosa

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

heheh kurna podoba mi się
:>

Bocian pisze...

A mi w sumie nie-ciekawe:)

marta chyła pisze...

jakoś to mam przed oczami, trafia mi i mam ciekawe obrazy, mam teledysk w głowie, którego nikt, fak, nie zobaczy

Bocian pisze...

Czemu nie zobaczy? Chcieć to móc!

Anonimowy pisze...

i tak jak nakręcę teledysk, to popłynę i będzie inny niz na początku ;]