środa, 7 maja 2008

W drodze

Niewidomy Hindus
Mieszkaniec Bombaju
Gra w krykieta
Pozwala mu na to piłka
Wypełniona w środku dzwoneczkami
Dzięki czemu może usłyszeć
Że ona się zbliża
Ten drobny fakt
Sprawia że udział niewidomego
W grze
Nie jest rzeczą bezsensowną

Blaski życia wypaliły moje oczy
Nie słyszę dzwonków
Dziwnym trafem
Każda piłka rzucona w moim kierunku
Trafia mnie w głowę

Upadam
Wstaje
Wycieram krew
Mimo to jestem radosny jak ci goście
Śpiewający w "Jaka to melodia?"
Solarium wygryza się na mojej twarzy
Alkohol cały czas bulgocze w krwioobiegu

Błąkam się po pokoju
Niespokojny
Mimo tego że moje serce bije
Zgodnie z normą lekarską
Myśli mam jednak nieregularne

Uciekam do świata który
Kerouack stworzył na 72 metrach
Maszynopisu

Brak komentarzy: