poniedziałek, 10 grudnia 2007

Pejzaż listopadowy

Zapłoneły cmentarze oddając cześć Charonowi
Ugasiliśmy je wódką płacząc za marszałkiem

Z pierwszym śniegiem na ziemie upadły anioły
Twarze ich naznaczone whisky i kokainą

Noc coraz dłużej trwa w ludzkich jaskiniach
Dusze trzeba zapalać, by nie zatopić się w czerni

Powietrze mleczne pachnie dymem istnień
Swąd śmierci wypełnia nam płuca

Brak komentarzy: