czwartek, 19 lutego 2009

Nie miało być konfesji. Nie powinno jej być. Wpisy powinny być rzeczowe ale nie dotykające mojej prywatności. Od jakiegoś czasu pracuje nad tekstem o stanie poezji polskiej w obecnych czasach. Kuleje mi nim forma. Zamiast pisać dalej, żyje dalej. To nie zawsze dobry wybór.Tak naprawdę to muszę pamiętać że świat to nie gra i że zbyt dużo ironii powoduje że ludzie się w niej zapętlają.
Na razie jestem w mikropętli.

2 komentarze:

marta chyła pisze...

Jeśli tracisz ironię, tracisz punkt oparcia, powiedział Dżek Nikolson w filmie o wariatach. Chyba ironię.
No ale czemu nie rzucić tego podparcia w pi*u i rozprostować skrzydły?

marta chyła pisze...

Do lotu