Krew spokojnie płynie po policzku
Jest ciepła
Spoglądam na hemoglobinę ściekającą mikroskopijnie
Po ostrzu
Dookoła pachnie wódką
Palce nieśmiało przeczesują grudy mojej twarzy
Już nic nie boli
Młodość odcisnęła na mnie
Namacalne piętno
Wiem, obracam się wśród stereotypów
Bo każdy z nas może być Mickey Rourkiem swojego podwórka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz