W ten gorący jak stosunki amerykańsko-północno koreańskie dzień, większość rozsądnie myślących ludzi nie wyściubia ani na milimetr nosa poza drzwi swojego mieszkania(i cudzego też). Oczywiście od tej reguły są wyjątki.Wyjątki takie jak ja(nieco na wyrost zaliczyłem sam siebie do ludzi rozsądnych).
Jest zimno.
Jest bardzo zimno.
I tylko tak kochający chłód osobnik jak ja decyduje się w tak piękną, słoneczną pogodę niczym Sindbad Żeglarz pływać po oceanie chodników i ulic Jarot.
No, ale czego człowiek nie zrobi z głodu lub dla pieniędzy.
1 komentarz:
Nie jesteś sam :D Ja też kocham zimę, a nikt mnie nie rozumie...
Prześlij komentarz