Z racji że moja matka wyposażyła mnie w dobre mięso, postanowiłem dziś zrobić gulasz.
Nigdy go nie robiłem, ale po krótkich poszukiwaniach(głównie w pamięciach koleżanek)stałem się posiadaczem przepisu na(mam nadzieję) najprostszy i najlepszy gulasz na świecie a nawet i w całym Olsztynie.
Przygotowanie gulaszu zaczyna się zwykle od pokrojenia mięsa w kostke, więc i ja tak zacząłem.
-Co ty tam kroisz w kostkę.-Głos właścicielki wynajmownego przeze mnie mieszkania trochę mnie zaskoczył.Byłem przekonany, że śpi a ona tymczasem stała w drzwiach i przygladała się mojej pracy.
-Gulasz robię.
-Takie ładne mięso. Zrób z tego schabowe, a nie tam żaden gulasz.
Muszę przyznać, że to zdanie mnie uderzyło.No bo w czym lepszy jest schabowy od gulaszu, że do tego pierwszego mam brać dobrę mięso a do drugiego gorsze?
Może tym, że schabowy jest nasz a gulasz obcy?
Mówię na to Nie!
Dość kuchennej ksenofobii!
4 komentarze:
znów robiłam pastę.
,,tydzień z" ;D
Ale dziś będą pierogi...
Gulasz jest gorszy albowiem przypomina średniowieczne kary ćwiartowania. Schabowy natomiast to co najwyżej chłosta.
Żeby mi nikt nie zarzucił hołubienia obcym potrawom, to muszę przznąc, że ja schabowy bardzo lubię.
Prześlij komentarz