Był jednym z lepszych poetów w kraju
i chyba tylko mefedrol i amfetamina
komponowały zwroty poetyckie
na lepszych skillach
i bitach wewnątrzgłownych
na tyle mocnych że paru gości na S i ś
mogłoby przed nimi klękać
gdyby tylko zginały im się kolana
.
On stał mocno
Chyba ze czasem był
albo stawał się
w przeciągu czasu
stanem pijany
I tak była Warszawa
Było ciemno
on mówił
Oni mieli kije i serca zamknięte
na potok słów
Były zęby
Był bruk
Nastała pewna symbioza
I skończyła się poezja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz