Był jednym z lepszych poetów w kraju
i chyba tylko mefedrol i amfetamina
komponowały zwroty poetyckie
na lepszych skillach
i bitach wewnątrzgłownych
na tyle mocnych że paru gości na S i ś
mogłoby przed nimi klękać
gdyby tylko zginały im się kolana
.
On stał mocno
Chyba ze czasem był
albo stawał się
w przeciągu czasu
stanem pijany
I tak była Warszawa
Było ciemno
on mówił
Oni mieli kije i serca zamknięte
na potok słów
Były zęby
Był bruk
Nastała pewna symbioza
I skończyła się poezja.
niedziela, 27 marca 2011
sobota, 19 marca 2011
Ewident grzech
Załapałem w kontekście
ja i ty
status ewidentnie tęsknie
i nawet jeśli kiedyś przyjdzie Jezus
i pogrozi mi za to palcem
bo Bóg co kocha nie lubi miłości
z wyszczególnieniem pieprzenia
nie zmieni się wiele
więcej niż zmienia się zazwyczaj poza
schematem dzień w dzień
Nie ma już takich wesel
gdzie wina jest w bród dzięki gościom
i nigdy może nie być
chyba że ktoś kiedyś nie będzie bardziej surowy
od nas samych
i wybaczy nam kradzione gadzine jabłka
zjedzone w imię orgazmów i innych uczuć w miarę wysokich
ja i ty
status ewidentnie tęsknie
i nawet jeśli kiedyś przyjdzie Jezus
i pogrozi mi za to palcem
bo Bóg co kocha nie lubi miłości
z wyszczególnieniem pieprzenia
nie zmieni się wiele
więcej niż zmienia się zazwyczaj poza
schematem dzień w dzień
Nie ma już takich wesel
gdzie wina jest w bród dzięki gościom
i nigdy może nie być
chyba że ktoś kiedyś nie będzie bardziej surowy
od nas samych
i wybaczy nam kradzione gadzine jabłka
zjedzone w imię orgazmów i innych uczuć w miarę wysokich
niedziela, 6 marca 2011
Było tak jak w filmie
Umiejscawiam w różnych
konotacjach i miejscach zdarzeń
uwarunkowanych przez ludzi fakty pieniądze
swoje kilkadziesiąt
mniejwięcej
lat funkcjonowania
wzbogaconego przez liczne doznania
i nieliczne wytryski
świadomości bycia kimś niemoralnie
pospolitym
Jest chłodno
okno otwarte jest
wietrznie
bo dzisiaj zima
a jak jest zima to musi być zimno
"Ojciec od razu wybiegł z domu,
żeby odpalić autobus.
Pracował wtedy jako kierowca. Z mamą i bratem
złapaliśmy kilka koców i za chwilę siedzieliśmy
razem z nim w autokarze. [...]
Jeździliśmy i zbieraliśmy mieszkańców.
Ilu tylko się dało zmieścić,
jechaliśmy na stojąco -
relacjonuje piłkarz"- 1
Bywało więc cieplej w historii ludzkości.
Tak zwana kwestia doświadczeń
1-http://www.sport.pl/pilka/1,65029,9205610,Ekstraklasa__Cotra__Bo_to_wszystko_bylo_jak_w_filmie.html
konotacjach i miejscach zdarzeń
uwarunkowanych przez ludzi fakty pieniądze
swoje kilkadziesiąt
mniejwięcej
lat funkcjonowania
wzbogaconego przez liczne doznania
i nieliczne wytryski
świadomości bycia kimś niemoralnie
pospolitym
Jest chłodno
okno otwarte jest
wietrznie
bo dzisiaj zima
a jak jest zima to musi być zimno
"Ojciec od razu wybiegł z domu,
żeby odpalić autobus.
Pracował wtedy jako kierowca. Z mamą i bratem
złapaliśmy kilka koców i za chwilę siedzieliśmy
razem z nim w autokarze. [...]
Jeździliśmy i zbieraliśmy mieszkańców.
Ilu tylko się dało zmieścić,
jechaliśmy na stojąco -
relacjonuje piłkarz"- 1
Bywało więc cieplej w historii ludzkości.
Tak zwana kwestia doświadczeń
1-http://www.sport.pl/pilka/1,65029,9205610,Ekstraklasa__Cotra__Bo_to_wszystko_bylo_jak_w_filmie.html
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)