środa, 31 marca 2010

Kinder-Jajo

Dawno już nic mi się nie sniło. To dobry omen. Sny zwykle przypadają u mnie na okres posuchy.
Zawsze są jakies swięta , zawsze są jakies prezenty, zawsze jestem splukany. Nagromadzenie to powoduje że nie wiem czy kupić mojemu chrzesniakowi dwa Kinder-Jaja czy wiaderko za dziesięć złotych.
Kiedys będę bogaty i kupię mu wiaderko za 20 zlotych i to nawet z grabkami w komplecie.

Brak komentarzy: