piątek, 2 października 2009

From boy to the man

Jak człowiek trochę powdycha pomorskiego powietrza, popatrzy na gęsi skubiące trawę przed domem i poczyta avant-popu made in USA (szacunek dla pana Siweckiego i genialnego numeru Reda) to nagle okazuje się, że 24 godziny to naprawdę kawał czasu. Jest co robić jak zostawia sie Civilzacje IV w nowo-rodzinnym mieście nad Łyną.

Brak komentarzy: