wtorek, 30 czerwca 2009
niedziela, 28 czerwca 2009
Fuck
Jebany czerwiec! Najgorsze w nim jest to, że się kończy. A później nadchodzi lipiec... zawsze jest jakiś lipiec. Czerwiec kończy się tęsknotą. Zawsze coś się kończy, ale pewne rozstania są boleśniejsze od innych.
To już chyba ostatni taki czerwiec w moim życiu. Następny będzie już tylko kolejnym miesiącem.
To już chyba ostatni taki czerwiec w moim życiu. Następny będzie już tylko kolejnym miesiącem.
sobota, 27 czerwca 2009
Kto pije w ostatki ten piękny i gładki
no i właśnie umieram
cóż
w sumie mniej niż zazwyczaj
mniej niż wtedy kiedy siedzę
i dzwonie do ludzi
sprzedawać im droższe życie
choć czuję wściekłe psy
w żyłach jeszcze
od kiedy kupiłem Kerrisona do Reali Madryt
wracam z pracy
około piątej rano
boję się że im więcej będę słuchał
battle for the sun
tym bardziej będę
śmiertelny
cóż
w sumie mniej niż zazwyczaj
mniej niż wtedy kiedy siedzę
i dzwonie do ludzi
sprzedawać im droższe życie
choć czuję wściekłe psy
w żyłach jeszcze
od kiedy kupiłem Kerrisona do Reali Madryt
wracam z pracy
około piątej rano
boję się że im więcej będę słuchał
battle for the sun
tym bardziej będę
śmiertelny
środa, 17 czerwca 2009
List
Jest 1:20 jak u Eldo. A raczej była i będzie.Coraz częściej nadużywam nocy do potoku myśli. Nie ma co ukrywać: "trudny czas się zbliża". Nie jest to utwór Flexxip i nikt nie napisze nam listu z przyszłości z radami dotyczącymi naszego życia.
wtorek, 16 czerwca 2009
Xerramequ Tiquis Miquis
Wiele moich myśli żywi się muzyką. Katalończycy krzyczący o miłości stymulują u mnie poczucie błogości.
poniedziałek, 8 czerwca 2009
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)