Sekundy, które nie są wypłnione ani pracą ani studiami wypełnia mi ostatnio duet: Erykah Badu i Jill Scott. Choć to raczej orkiestra. O ile Erykah czaruje samotnie o tyle płyta "Colaborations" Jill Scott zgodnie z nazwą jest kwintesencją mnogości. Gościnnie m.in. Chris Botti, will.i.am, common i mos def(świetna rola w 20 odcinku 5 serii House'a notabene!). Czyli palce lizać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz