piątek, 30 listopada 2007
środa, 28 listopada 2007
Prezent
Miejsce akcji-Miejski autobus
Czas akcji-Około godziny 15
Bohaterowie:Moja znajoma i ja
Klimat-ironiczno-surrealistyczny
Dialog:
-Co chciałabyś dostać na urodziny?
-Okres.
Czas akcji-Około godziny 15
Bohaterowie:Moja znajoma i ja
Klimat-ironiczno-surrealistyczny
Dialog:
-Co chciałabyś dostać na urodziny?
-Okres.
wtorek, 27 listopada 2007
Jej dotyk
Biło od ciebie światło
Uśmiechnąłem się
Mimo, że poczułem z twojej strony
Powiew chłodu
Milcząca, brunetka
Byłaś taka jak lubie
Dałaś mi tyle słodyczy
Twoje dłonie rozpoczeły ekspedycje
Po moim ciele
Docierając do miejsc, gdzie
Żadna istota dawno już nie była
Twoje dłonie...
Kurcze!
Muszę przestać pić!
Każdy wie, że kanapka z nutellą nie ma rąk!
Uśmiechnąłem się
Mimo, że poczułem z twojej strony
Powiew chłodu
Milcząca, brunetka
Byłaś taka jak lubie
Dałaś mi tyle słodyczy
Twoje dłonie rozpoczeły ekspedycje
Po moim ciele
Docierając do miejsc, gdzie
Żadna istota dawno już nie była
Twoje dłonie...
Kurcze!
Muszę przestać pić!
Każdy wie, że kanapka z nutellą nie ma rąk!
wtorek, 20 listopada 2007
Haiku część 1
***
Rap gra w głowie
Poukładałem książki
Jestem już dobry
***
Dostał siedem kul
A chciał tylko kupić broń
Przewrotność losu
***
Szary blok marzy
Chce być lepszy lecz nie może
Status zabrania
Rap gra w głowie
Poukładałem książki
Jestem już dobry
***
Dostał siedem kul
A chciał tylko kupić broń
Przewrotność losu
***
Szary blok marzy
Chce być lepszy lecz nie może
Status zabrania
sobota, 17 listopada 2007
Usprawiedliwienie
Faceci to chuje
Słyszę od kobiet
Dookoła.
W pewnym sensie
Trudno temu zaprzeczyć.
Matka mówiła mi
Nie płacz-mężczyźnie nie wypada.
A teraz słyszę-
-Nie masz uczuć!
Kobieta kobiecie stworzyła piekło.
Słyszę od kobiet
Dookoła.
W pewnym sensie
Trudno temu zaprzeczyć.
Matka mówiła mi
Nie płacz-mężczyźnie nie wypada.
A teraz słyszę-
-Nie masz uczuć!
Kobieta kobiecie stworzyła piekło.
piątek, 16 listopada 2007
Klimatyzm
Listopad mamy goracy jak stosunki prezydenta Kaczyńskiego z premierem Tuskiem.
No cóż, ocieplenie klimatu.
Niedawno przeczytałem, że na Zachodzie coraz więcej wyznawców zdobywa nowa religia-klimatyzm.
Głównym guru tej wiary jest laureat pokojowej Nagrody Nobla, były wiceprezydent USA-Al Gore.
Założeniem tej quasi-religii jest wiara w to, że obecne anomalia pogodowe( dla mnie to rzecz do dyskusji) są karą za nasze(czytaj nasze amerykańskie) grzechy.
Popieram ekologie.
Sam brałem udział w programie "Czysta Wisła".
Sądze jednak, że Klimatyzm to moda chwilowa, szczególnie że powstał on w państwie, które nie ratyfikowało traktatu z Kioto(nawet gdy wielebny Gore był u władzy).
Będe się temu zjawisku przygladał.
Na razie jednak z dystansem.
No cóż, ocieplenie klimatu.
Niedawno przeczytałem, że na Zachodzie coraz więcej wyznawców zdobywa nowa religia-klimatyzm.
Głównym guru tej wiary jest laureat pokojowej Nagrody Nobla, były wiceprezydent USA-Al Gore.
Założeniem tej quasi-religii jest wiara w to, że obecne anomalia pogodowe( dla mnie to rzecz do dyskusji) są karą za nasze(czytaj nasze amerykańskie) grzechy.
Popieram ekologie.
Sam brałem udział w programie "Czysta Wisła".
Sądze jednak, że Klimatyzm to moda chwilowa, szczególnie że powstał on w państwie, które nie ratyfikowało traktatu z Kioto(nawet gdy wielebny Gore był u władzy).
Będe się temu zjawisku przygladał.
Na razie jednak z dystansem.
środa, 14 listopada 2007
poniedziałek, 12 listopada 2007
Pejzaż październikowy
Diabły juz kopią sobie nory-czekają na zime
Czas ustapić silniejszym!-wołają-Smierć idzie!
Ślepe watachy inteligentów zaczynają nową orgie
Dla umysłu, dla chuci, dla wątroby
Dawne giganty życia dzis przypominaja łysiejace zapałki
Z wulkanu zieleni zostały tylko wągry na twarzy gleby
Szary wąż wypatruje ludzkich dusz
To czas wchłaniania życia
Czas ustapić silniejszym!-wołają-Smierć idzie!
Ślepe watachy inteligentów zaczynają nową orgie
Dla umysłu, dla chuci, dla wątroby
Dawne giganty życia dzis przypominaja łysiejace zapałki
Z wulkanu zieleni zostały tylko wągry na twarzy gleby
Szary wąż wypatruje ludzkich dusz
To czas wchłaniania życia
niedziela, 11 listopada 2007
Gombrowicz by mnie wyśmiał
"Nie jeden nie raz nasz kraj próbował zniszczyć
Nie jeden raz powstaliśmy ze zgliszczy
Teraz nasz czas nadszedł- korona błyszczy
A ja z dumą na nią patrzę, więc wytrzyj łzy"
Zipera-Patriota
Nie jeden raz powstaliśmy ze zgliszczy
Teraz nasz czas nadszedł- korona błyszczy
A ja z dumą na nią patrzę, więc wytrzyj łzy"
Zipera-Patriota
sobota, 10 listopada 2007
Kuchenna ksenofobia
Z racji że moja matka wyposażyła mnie w dobre mięso, postanowiłem dziś zrobić gulasz.
Nigdy go nie robiłem, ale po krótkich poszukiwaniach(głównie w pamięciach koleżanek)stałem się posiadaczem przepisu na(mam nadzieję) najprostszy i najlepszy gulasz na świecie a nawet i w całym Olsztynie.
Przygotowanie gulaszu zaczyna się zwykle od pokrojenia mięsa w kostke, więc i ja tak zacząłem.
-Co ty tam kroisz w kostkę.-Głos właścicielki wynajmownego przeze mnie mieszkania trochę mnie zaskoczył.Byłem przekonany, że śpi a ona tymczasem stała w drzwiach i przygladała się mojej pracy.
-Gulasz robię.
-Takie ładne mięso. Zrób z tego schabowe, a nie tam żaden gulasz.
Muszę przyznać, że to zdanie mnie uderzyło.No bo w czym lepszy jest schabowy od gulaszu, że do tego pierwszego mam brać dobrę mięso a do drugiego gorsze?
Może tym, że schabowy jest nasz a gulasz obcy?
Mówię na to Nie!
Dość kuchennej ksenofobii!
Nigdy go nie robiłem, ale po krótkich poszukiwaniach(głównie w pamięciach koleżanek)stałem się posiadaczem przepisu na(mam nadzieję) najprostszy i najlepszy gulasz na świecie a nawet i w całym Olsztynie.
Przygotowanie gulaszu zaczyna się zwykle od pokrojenia mięsa w kostke, więc i ja tak zacząłem.
-Co ty tam kroisz w kostkę.-Głos właścicielki wynajmownego przeze mnie mieszkania trochę mnie zaskoczył.Byłem przekonany, że śpi a ona tymczasem stała w drzwiach i przygladała się mojej pracy.
-Gulasz robię.
-Takie ładne mięso. Zrób z tego schabowe, a nie tam żaden gulasz.
Muszę przyznać, że to zdanie mnie uderzyło.No bo w czym lepszy jest schabowy od gulaszu, że do tego pierwszego mam brać dobrę mięso a do drugiego gorsze?
Może tym, że schabowy jest nasz a gulasz obcy?
Mówię na to Nie!
Dość kuchennej ksenofobii!
piątek, 9 listopada 2007
Golem
Jestem zbitkiem
Wynikiem pewnych myśli i czynów
Jestem tym co czytam
Słucham, widzę i jem
Stworzyłem siebie
I stworzono mnie
Z pierwszej kazdej płyty
Z pochłonietych filmów
Zniedoczytanych wierszy
Jedną częścią-narodziny
Drugą-śmierć
Trzecią-śmiech
Inną -ból
Ja to chłopak w swetrze, obejmujący Magdę
Ja to gość posolarium pijący Holandie
Ja to dobro i zło
Ja to...
Ja
Wynikiem pewnych myśli i czynów
Jestem tym co czytam
Słucham, widzę i jem
Stworzyłem siebie
I stworzono mnie
Z pierwszej kazdej płyty
Z pochłonietych filmów
Zniedoczytanych wierszy
Jedną częścią-narodziny
Drugą-śmierć
Trzecią-śmiech
Inną -ból
Ja to chłopak w swetrze, obejmujący Magdę
Ja to gość posolarium pijący Holandie
Ja to dobro i zło
Ja to...
Ja
środa, 7 listopada 2007
"Szufladkowcy"
W swych małych szufladkach
Dzielonych na mniejsze
Siedzimy jak myszki
Czekając na szczęście
Patrzymy przez okna
Biegniemy do pracy
Jeździmy na grilla
Lubimy czas tracić
Pijemy wódeczke
Chodzimy na czterech
Śpiewamy "Góralu..."
By było weselej
W swych małych szufladkach
dzielonych na mniejsze
Patrzymy bezradnie
Jak ucieka nam szczęście.
W swych małych szufladkach
Dzielonych na mniejsze
Siedzimy jak myszki
Czekając na szczęście
Patrzymy przez okna
Biegniemy do pracy
Jeździmy na grilla
Lubimy czas tracić
Pijemy wódeczke
Chodzimy na czterech
Śpiewamy "Góralu..."
By było weselej
W swych małych szufladkach
dzielonych na mniejsze
Patrzymy bezradnie
Jak ucieka nam szczęście.
wtorek, 6 listopada 2007
poniedziałek, 5 listopada 2007
Refleksja
Może dla wielu będzie to dziwne, ale ja uwielbiam Święto Zmarłych. Jest to dla mnie czas nie tyle nostalgii co ponownego splecienia nadwątlonych nieraz rodzinnych więzów. Może źle to zabrzmi, ale tylko na cmentarzu mogę ponownie zobaczyć część mojej rodziny i dawnych znajomych. I to jest powód dla którego to święto darze tak olbrzymim sentymentem.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
