wtorek, 27 listopada 2012

Jak jest?

Trochę chłodno
i mgła taka jakby ktoś na samoloty polował
przychodzą do mnie banki i piszą przykre rzeczy
potrzebnie
wracam do dzieciństwa
był taki duży most wiesz
i ja powiedziałem
Mamo jaka duża kałuża
A to była Odra
Nieprawidłowe postrzeganie świata
tli się w łańcuchu

czwartek, 1 listopada 2012

Brakuje mi słów

Jest dobrze wiesz
tylko już pisać nie lubię
nie trzymam formy
bo bieg to jakaś obca wersja istnienia
poza racjonalnym spojrzeniem na fakty
Wróżbita Maciej mówi mi z erekcją słowną
że wie wszystko
czego ja nie wiem
dzisiaj wszyscy umarli
i większość z nich nie żyje

Wróżbita Maciej mówi mi z erekcją słowną
że wie wszystko
czego ja nie wiem
I w końcu w coś wierzę


czwartek, 4 października 2012

Contrja

Kilka cytatów z kilku dobrze nierozgłośnionych
książek powinno zrobić swoje
To tak jakbym robił remake
rebota jakiegoś
tego kawałka gdzie był Jimson był on od Eternii
i ktoś chciał ukraść alfabet
i wypierdolił nagle ( tfu! brzydkie słowo)
całą kasę z budżetu na płyn do mycia naczyń i odkurzacz
to tak jakbym w głównej roli obsadził Grzegorza Rasiaka
i zrobił to w 3D wraz z kolesiami od Kac Wawy
to tak jakbym pomyślał że można
bez jeżdżenia i ruchania
Siadam, wycieram rękawem brudny ekran laptopa
Wchodzę
Powietrze śwista muzyką z Contry

wtorek, 28 sierpnia 2012

Powitanie jesieni- 9


9
I co teraz?
Teraz trzeba włączyć muzykę. Tak, żeby było klasycznie i komfortowo.
Soundtack do rozdziału 9:
Maverick Sabre – I Need
Nicolas Jaar – I’ve gotta woman
Frank Ocean- Dopamine
Ac/DC- Thunder Ball
Jelonek- Akka
Może być?
Detektyw Grant
Różnorodnie . To lubię. I teraz tak: jest stół są krzesła. Jest lampa. Jesteś ty drogi Konradzie. Czas więc rzetelnie porozmawiać.
Konrad
Zawsze możemy rozmawiać
Detektyw Grant
Ale teraz bardziej i teraz inaczej. Jak masz na imie Konradzie?
Konrad
To głupie pytanie
Detektyw Grant
Podnoszę głos , uderzam pięścią w stół i pytam ponownie- Jak masz na imię Konradzie
Konrad
Jestem lekko przestraszony i skonfundowany. O tak skonfundowany to ładne i trudne słowo. Odpowiadam- Ależ Pan wie. Mam na imię Konrad! Możemy działać w takiej stylistyce
Detektyw Grant
Może teraz uspokoimy nieco rozmowe. Kiedy się urodziłeś?
Konrad
A nazwisko? Nie pyta Pan o nazwisko?
Detektyw Grant
Nazwiska są nieistotne. Są wtórne. Imiona też są wtórne, ale dzięki nim możemy jakoś milej tytułować drugą osobę
Konrad
No dobrze. Urodziłem się 17 stycznia 1988 roku w Olsztynie.
Detektyw Grant
Yhm. Pogładził nieco ręką swoją lekko już siwiejącą brodę. Opowiedz coś o swoim życiu.
Konrad
Zirytowany. Czy to koniecznie. Nie lepiej skupić się na tym konkretnym momencie , kiedy w moim życiu pojawił się trup?
Detektyw Grant
To pierwsza dla ciebie sytuacja kiedy ktoś w twoim otoczeniu umiera?
Konrad. Tak. Nie . Zaczyna się pocić. Ludzie wie Pan umierali, ale nigdy nie ginęli. Umierali ot tak. Babcia umarłą ot tak, dziadek otak, ciotka. Jeden znajomy nie umarł t tak bo wszedł na słup wysokiego napiecia. Wie pan założył się . i tam u góry, tak metr od czubka przebijał prąd. I on nie umarł ot tak. Nie umierał ot tak przez dwa tygodnie. Później umarł tak samo jak inni. Przestał oddychać
Detektyw Grant
Sam widzisz. Lepiej opowiedzieć o wszystkim. Opowiedzieć , żeby wszystkiego nie  utracić. Po prostu.
Konad
No dobrze. Jak widze dyskusja nie ma sensu.
Detektyw
Dyskusje zazwyczaj nie mają sensu, kiedy jedna ze stron ma przewagę. A ja tutaj jestem właśnie od przewagi. Kontynuuj…
Konrad
Jestem mężczyzną. Jestem mężczyzną, który nie istnieje. Nigdy nie istniał.                   Który nigdy nie istniał. Urodziłem się i umarłem.                                                                       Jako człowiek. Jako człowiek opisywany w kolejności: niemowlę, dziecko, chłopczyk, nastolatek, mężczyzna. Nie byłem starcem. Nie doczekałem tego.                                            Tak jak dojrzałości.                           Być może dojrzałość nie istnieje, więc nie ma czego żałować.                                             Mężczyźni nie dorastają- mężczyźni po prostu się starzeją. Sam to kiedyś  gdzieś wymyśliłem, ku uciesze płci przeciwnej, podziwiającej mnie za samokrytykę. Urodziłem się- tak mi powtarzała moja matka. Urodziłem się kiedy było zimno.                     Było bardzo zimno.                                              Tak zimno i tak śnieżnie, ze karetka miała problem dojechać do mojego domu.                   Mój dom stał na wsi. Do mojego domu prowadziła kamienista droga.                                Kamienista droga została zasypana przez śnieg. Mój dom nie był wtedy jeszcze moim domem. Urodziłem się całkiem normalny z całkiem normalną punktacją normalności. Uważam, że ta opera przeciętności w znaczny sposób zaważyła na moim życiu. Przeciętność ma się zapisaną w genach i u mnie tak właśnie było. Przeciętnie czytałem, przeciętnie grałem w piłkę przeciętnie wkładałem kutasa do ust koleżanek. Wszystko w normie. Nic mniej nic więcej.
Jestem dobry. Byłem dobry. Będę dobry.
Jestem frajerem. Byłem frajerem. Będę frajerem
Wychowało mnie kolakało
Czarodziejka z księżyca
Kapitan Hawk
Bluza z Backstreet Boys kupiona przez matkę na moje dziesiąte urodziny
Nienawidziłem jej
Nienawidziłem pieprzonej bluzy z Backstreet Boys
Mamo
Chłopcy nie noszą bluz Backstret Boys
Bluz z ładną buzią Nicka Cartera
I całym tekstem Quit Playing Games with my heart zapisanym gotykiem
Chłopcy mamo
Chłopcy noszą sam gotyk
I w wieku dziesięciu lat rzucają palenie
Stworzyłaś we mnie dobro
Stworzyłaś we mnie frajera
Ludzie mnie lubią
Kobiety mnie lubią
Kiedyś ktoś powiedział: Jest dobrze. Wiesz dlaczego jest dobrze?
Wiem bo dziewczyny nas lubią!
Nie kurwa! Dziewczyny nas nie powinny lubić. One powinny się chcieć z nami ruchać!
!
Jest dobrze
Jest dobrze?

Urodziłem się całkiem normalny z całkiem normalną punktacją normalności.        Uważam ,że ta opera przeciętności w znaczny sposób zaważyła na moim życiu. Przeciętność ma się zapisaną w genach i u mnie tak właśnie było.                                 Przeciętnie czytałem, przeciętnie grałem w piłkę .Przeciętnie wkładałem kutasa                           do ust koleżanek. Wszystko w normie. Nic mniej nic więcej.
Wiesz przeczytałem kiedyś Paralakse w weekend. I tam Pułka piszę do matki.                            Pisze o wspólnym kopaniu ogródka. Mogło mi się coś pojebać.                                                Mógł nie pisać do matki i mógł nie pisać o kopaniu ogródka. Jeśli jednak napisał ,                          a ja to przeczytałem to znalazłem w tym tekście jakiś punkt wspólny.                                     Jakąś więź myśli. Też mam matkę. Jak każdy. A zarazem moje posiadanie matki jest czymś dla mnie wyjątkowym. To jak z Naomi i Kerouackiem tylko bez pisania listów                 i z mniejszymi czekami.
Detektyw Grant
Kto?
Konrad
Jack Kerouack- taki pisarz amerykański. Wybitny nawet. Nie słyszał Pan o nim
Detektyw Grant ( robi cokolwiek)
Nie słyszałem. U nas takiego nie było. U nas nie ma pisarzy.
Konrad
W ogóle?
Detektyw Grant
Pisarze są gdzie indziej.
Konrad
Ale ja jestem pisarzem!
Detektyw Grant ( uśmiecha się )
Dobra dobra Kerouack nie będziemy się tu kłócić . (stanowczym tonem) Kontynuuj!
Konrad (przygaszony)
Ale ja jestem pisarzem… naprawdę…
Detektyw Grant podchodzi i głaszczę po głowie
Ja wiem, ja wiem… odchodzi i mówi znów stanowczym tonem albo tonem jaki ktokolwiek nie chciałby usłyszeć w pracy itp. Kontynuuj!
Konrad
No tak. Paralaksa w weekend. Matka, matka, matka. ( cisza) Konrad wybucha płaczem. Jak ja jej kurwa za to wszystko nienawidzę! Jebana szmata. Dlaczego taka dobra była?! Mogła pić, mogła kurwa bić, bym charakter może miał…a tak? Ładnego syna wychowałam kurwa!

czwartek, 5 lipca 2012

Rozmówki

http://www.youtube.com/watch?v=Orlbo9WkZ2E


Wiesz kiedyś jedna kasjerka jednej kasjerce
powiedziała, a to było blisko miejsca pobytu
że były dwa wybuchy, że amerykanie to zbadali
że Oni Go zabili
Kupiłem sobie kiedyś spodnie w H&M i wyglądałem w nich całkiem nieźle
i były dwa wybuchy
że amerykanie to zbadali
widoczne z kosmosu
Oni tam go zabili
To pewnie Żydzi, bo każdy Żyd to kurwa
Tęsknie za tobą żydzie
Tęsknie za tobą kurwo
Amerykanie to zbadali
z kosmosu
I były dwa wybuchy
I czasem palę w pokoju wiesz, palę choć nie powinienem
bo jej obiecałem i pościel wtedy pachnie dymem
i jakoś nie ma atmosfery do ruchania
Amerykanie to zbadali
I Oni go zabili
Z kosmosu
I ludzie więsz o tym wszystkim mówią jedni jedno a drudzy drugie
A ja myślę że to Euro się udało bo prawie nikt nie zginął z tych wszystkich
z kosmosu
nikogo nie zabili

poniedziałek, 2 lipca 2012

Powitanie jesieni Rozdział 9 (początek)



I co teraz?
Teraz trzeba włączyć muzykę. Tak, żeby było klasycznie i komfortowo.
Soundtack do rozdziału 9:
Maverick Sabre – I Need
Nicolas Jaar – I’ve gotta woman
Frank Ocean- Dopamine
Ac/DC- Thunder Ball
Jelonek- Akka
Może być?
Detektyw Grant
Różnorodnie . To lubię. I teraz tak: jest stół są krzesła. Jest lampa. Jesteś ty drogi Konradzie. Czas więc rzetelnie porozmawiać.
Konrad
Zawsze możemy rozmawiać
Detektyw Grant
Ale teraz bardziej i teraz inaczej. Jak masz na imie Konradzie?
Konrad
To głupie pytanie
Detektyw Grant
Podnoszę głos , uderzam pięścią w stół i pytam ponownie- Jak masz na imię Konradzie?
Konrad
Jestem lekko przestraszony i skonfundowany. O tak skonfundowany to ładne i trudne słowo. Odpowiadam- Ależ Pan wie. Mam na imię Konrad! Możemy działać w takiej stylistyce
Detektyw Grant
Może teraz uspokoimy nieco rozmowe. Kiedy się urodziłeś?
Konrad
A nazwisko? Nie pyta Pan o nazwisko?
Detektyw Grant
Nazwiska są nieistotne. Są wtórne. Imiona też są wtórne, ale dzięki nim możemy jakoś milej tytułować drugą osobę
Konrad
No dobrze. Urodziłem się 17 stycznia 1988 roku w Olsztynie.
Detektyw Grant
Yhm. Pogładził nieco ręką swoją lekko już siwiejącą brodę. Opowiedz coś o swoim życiu.
Konrad
Zirytowany. Czy to koniecznie. Nie lepiej skupić się na tym konkretnym momencie , kiedy w moim życiu pojawił się trup?
Detektyw Grant
To pierwsza dla ciebie sytuacja kiedy ktoś w twoim otoczeniu umiera?
Konrad
Tak. Nie . Zaczyna się pocić. Ludzie wie Pan umierali, ale nigdy nie ginęli. Umierali ot tak. Babcia umarłą ot tak, dziadek otak, ciotka. Jeden znajomy nie umarł t tak bo wszedł na słup wysokiego napiecia. Wie pan założył się . i tam u góry, tak metr od czubka przebijał prąd. I on nie umarł ot tak. Nie umierał ot tak przez dwa tygodnie. Później umarł tak samo jak inni. Przestał oddychać
Detektyw Grant
Sam widzisz. Lepiej opowiedzieć o wszystkim. Opowiedzieć , żeby wszystkiego nie  utracić. Po prostu.
Konrad
No dobrze. Jak widze dyskusja nie ma sensu.
Detektyw
Dyskusje zazwyczaj nie mają sensu, kiedy jedna ze stron ma przewagę. A ja tutaj jestem właśnie od przewagi. Kontynuuj…
Konrad
Jestem mężczyzną. Jestem mężczyzną, który nie istnieje. Nigdy nie istniał.                   Który nigdy nie istniał. Urodziłem się i umarłem.                                                                       Jako człowiek. Jako człowiek opisywany w kolejności: niemowlę, dziecko, chłopczyk, nastolatek, mężczyzna. Nie byłem starcem. Nie doczekałem tego.                                            Tak jak dojrzałości.                           Być może dojrzałość nie istnieje, więc nie ma czego żałować.                                             Mężczyźni nie dorastają- mężczyźni po prostu się starzeją. Sam to kiedyś  gdzieś wymyśliłem, ku uciesze płci przeciwnej, podziwiającej mnie za samokrytykę. Urodziłem się- tak mi powtarzała moja matka. Urodziłem się kiedy było zimno.                     Było bardzo zimno.                                              Tak zimno i tak śnieżnie, ze karetka miała problem dojechać do mojego domu.                   Mój dom stał na wsi. Do mojego domu prowadziła kamienista droga.                                Kamienista droga została zasypana przez śnieg. Mój dom nie był wtedy jeszcze moim domem. Urodziłem się całkiem normalny z całkiem normalną punktacją normalności. Uważam, że ta opera przeciętności w znaczny sposób zaważyła na moim życiu. Przeciętność ma się zapisaną w genach i u mnie tak właśnie było. Przeciętnie czytałem, przeciętnie grałem w piłkę przeciętnie wkładałem kutasa do ust koleżanek. Wszystko w normie. Nic mniej nic więcej.

Jestem dobry. Byłem dobry. Będę dobry.

Jestem frajerem. Byłem frajerem. Będę frajerem

Wychowało mnie kolakało
Czarodziejka z księżyca
Kapitan Hawk
Bluza z Backstreet Boys kupiona przez matkę na moje dziesiąte urodziny
Nienawidziłem jej
Nienawidziłem pieprzonej bluzy z Backstreet Boys
Mamo
Chłopcy nie noszą bluz Backstret Boys
Bluz z ładną buzią Nicka Cartera
I całym tekstem Quit Playing Games with my heart zapisanym gotykiem
Chłopcy mamo
Chłopcy noszą sam gotyk
I w wieku dziesięciu lat rzucają palenie
Stworzyłaś we mnie dobro
Stworzyłaś we mnie frajera

Ludzie mnie lubią

Kobiety mnie lubią

Kiedyś ktoś powiedział: Jest dobrze. Wiesz dlaczego jest dobrze?
Wiem bo dziewczyny nas lubią!
Nie kurwa! Dziewczyny nas nie powinny lubić. One powinny się chcieć z nami ruchać!

!

Jest dobrze

Jest dobrze?

Urodziłem się całkiem normalny z całkiem normalną punktacją normalności. Uważam ,że ta opera przeciętności w znaczny sposób zaważyła na moim życiu. Przeciętność ma się zapisaną w genach i u mnie tak właśnie było.  Przeciętnie czytałem, przeciętnie grałem w piłkę .Przeciętnie wkładałem kutasa    do ust koleżanek. Wszystko w normie. 

Nic mniej nic więcej.

Wiesz przeczytałem kiedyś Paralakse w weekend. I tam Pułka piszę do matki.                            Pisze o wspólnym kopaniu ogródka. Mogło mi się coś pojebać.                                                Mógł nie pisać do matki i mógł nie pisać o kopaniu ogródka. Jeśli jednak napisał ,                          a ja to przeczytałem to znalazłem w tym tekście jakiś punkt wspólny. Jakąś więź myśli. Też mam matkę. Jak każdy. A zarazem moje posiadanie matki jest czymś dla mnie wyjątkowym. To jak z Naomi i Kerouackiem tylko bez pisania listów  i z mniejszymi czekami. 

piątek, 11 maja 2012

Powiedział jej: napisałem tekst


Nie ma przyszłości
rzecz jasna z punktu widzenia fizyki
jedynym pewnikiem jest to że w remiksie
utworu Santogold partia saksofonu jest zbytnio
okrojona

Dotknij swojej najczarniejszej strony
tego co bolało w przeszłości najbardziej
emocje pochłaniające emocje
reszta to banał
słowa
słowa
znaki

Rozmawiamy o elementach wewnętznych
warunkujących przetrwanie w relacji
na trzeźwo
absolutnie na trzeźwo
nie licząc paczki Cameli wypalonej w trakcie wstawania o 13

Dotknij swojej najczarniejszej strony
emocje pochłaniają
emocje

1. Santogold- Creator ( Chewy Chocolate Cookies remix)
2. Wykłady MK z zakresu tworzenia poezji
3. Rozmowy o sobie

wtorek, 17 kwietnia 2012

Irańskie kino

Gunther Grass ma kilkadziesiąt
ma kilkanaście
ma zero lat
słup radioaktywnego dymu
spowija sad znany z jakiegoś irańskiego filmu

gołąbki i jastrzębie

krążą wokół ogniska podsycanego przez wzbogacany uran
mordercy nie żyją
!
ofiary nie żyją
!
ludzi nie ma

toksyczny pisarz zabija żydowskie dzieci
serią z karabinu
nieistniejącego kałasznikowa

stop!
kolejna scena
zamieniamy się rolami
akcja!

środa, 28 marca 2012

45 w spodniach

Kiedy miałem siedem
lat strzelałem z kolta do ludzi
i mniejszych zwierząt
strzelałem z kolta
z metalowego kolta
strzelałem do ludzi
co jest prawdziwe a co nieprawdziwe
z założenia
nie wiem tego do dziś
oni żyją
mi też tak się wydaję
dzikie pomorze wyzbywa się salonów
na cześć autostrad
po różnych przebudzeniach
zdarza mi się bezmyślnie szukać ręką
broni dookoła

niedziela, 25 marca 2012

Hiroszima rocznik bieżący

Bywam brudny
w pomiędzy czasie
nosząc nazbyt
brudne koszule
na ciele
mam kilka śladów obecności
siebie i innych
interesuje higiena współżycia
jakby to była cała Hiroszima
i twoja skóra stawała się skórą innych

wtorek, 13 marca 2012

Andrzej Gołota jedzie pociągiem na Woodstock

Riddick Bowie
Lennox Lewis
Michael Grant
John Ruiz
Lamon Brewster
Ray Austin
Tomasz Adamek
Był okres bólu
Teraz przyszedł czas na miłość

wtorek, 6 marca 2012

Funkcjonowanie prawd życiowych w trwaniu życia codziennego

W jego życiu było więcej dziwek niż na całej płycie pewnego Taylora pewnego twórcy Życie jest na zasadzie fun ale też Czasem kolejny wyższy poziom Że jest trudniej Że raz jesteś Barceloną a raz Bogdanką Łęczna Mawiał Wszystkie te życiowe prawdy na niewiele się zdały Siedział w jednym pociągu Inny pociąg jechał Był między nimi o jeden punkt wspólny za dużo

środa, 8 lutego 2012

Nie wysyłam

Piszę w nocy
Zazwyczaj w nocy do ciebie
Nie wystukuję liter
Nie wysyłam
Wewnętrzny stalker chowa głowę w piasek
Piszę o sobie
Bo o kim innym mógłby pisać poeta
o tym że tęsknie
i że co było a nie jest...
setka powtórzeń zły styl
czasem się żalę że bagno
że coraz bliżej coraz starzej i nic
nadal jak wracam do domu nie robię obiadów
i śpię w jednym pokoju z matką
a ty masz szansę
bo powinnaś bo możesz
i że ci się to należy
to wszystko wiesz
nie wystukuję
nie wysyłam
kończą mi się baterie...

poniedziałek, 6 lutego 2012

Postnuklearne zombi atakują Suri Cruise w rytm remiksów Amona Tobina

Zakrwawiona Suri Cruise
biegnie przed siebie
w tym momencie
nie przyda jej się nic
co kupiła u Haroldsa
Tylko walcz kurwa o swoje
!
zasłyszane kiedyś od meksykańskiej niby profesjonalnej niani
która nie miała w cv swojego uzależnienia od cudzych przedmiotów
i analnego seksu
a jej głównym atrybutem był niewyparzony język
oraz papier superniani kupiony na którymś z targowisk Sinaloi
Biegnij Suri biegnij
być może jesteś ostatnia

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Matka Boska zalewa tunel łączący Centrum z Zatorzem

Gdyby Matka Boska płakała nad nami
to by pewnie zalało
ten tunel prowadzący na Zatorze
ten gdzie ktoś kiedyś w nim napadł Kruszynę
i stracił trzy zęby w dwóch ciosach
ten w którym miałem zawsze uważać
kiedy wracałem od ciebie
z zamarzniętym czołem
bo tam dresy biją i jest mokro i pada
z nieba